Dożywocie za niesubordynację żołnierza? Szef MON: Wzorujemy się na Ukrainie
Gazeta "Rzeczpospolita" podała we wtorek, że Ministerstwo Sprawiedliwości we współpracy z m.in. resortem obrony narodowej rozważa zmiany w Kodeksie karnym dotyczące dyscypliny wojskowej. "Rząd rozważa wprowadzenie surowszych kar za niesubordynację żołnierzy w czasie wojny" – wskazano.
Na stole ma leżeć propozycja zamówiona w Komisji Kodyfikacyjnej Prawa Karnego. "Eksperci postulują w niej zaostrzenie kar za nieposłuszeństwo żołnierza rozkazowi w sytuacji bojowej. Ich górna granica miałaby wzrosnąć z obecnych trzech lat pozbawienia wolności do 30 lat, a nawet dożywotniego więzienia" – czytamy. Dodatkowo, Co komisja proponuje też zagrożenie odmowy wykonania rozkazu w sytuacji bojowej karą dożywotniego więzienia. Jak podano, "za tym przemawiać mają względy historyczne. W kodeksie karnym Wojska Polskiego z 1944 r., a później kodeksu karnego z 1969 r. niesubordynacja względem rozkazu w sytuacji bojowej czy rozkazu bojowego była zagrożona najsurowszą sankcją – karą śmierci".
Kosiniak-Kamysz zabrał głos
Wicepremier, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz zapytany o te doniesienia podczas briefingu prasowego powiedział, że polecił kilka miesięcy temu dokonanie analizy wszystkich zmian w prawie, których wprowadzenie byłoby konieczne w razie wybuchu konfliktu zbrojnego.
– Wzorujemy się tutaj na Ukrainie pod względem zmian, które Ukraina musiała dokonać bardzo szybko, ponieważ została zaskoczona konfliktem zbrojnym i przepisy nie były na to gotowe – stwierdził.
Szef MON dodał, że minister sprawiedliwości Waldemar Żurek przedstawił mu we wtorek notatkę dotyczącą analizy Kodeksu karnego. – Decyzje tu jeszcze żadne nie zostały podjęte. Będziemy analizować sytuację tak, żeby wypełnić wszystkie prawne przepisy, skonstruować tak prawo, aby gwarantowało skuteczną obronę Rzeczypospolitej – podkreślił.
Lider PSL pytany, czy proponowane przez resort sprawiedliwości zmiany są dobre, zaznaczył, że odniesie się do nich po zapoznaniu się z materiałem przesłanym przez szefa resortu.