Elon Musk o Marine Le Pen: Ostatnia nadzieja Francji
"Ona jest ostatnią nadzieją Francji" – napisał Musk w serwisie X, odnosząc się do informacji o wysokim poparciu dla Le Pen w sondażach.
Wpis wywołał falę komentarzy na francuskiej scenie politycznej. Przeciwnicy RN uznali go za próbę wpływania na kampanię wyborczą przez amerykańskiego miliardera.
Były unijny komisarz Thierry Breton ocenił, że rozpoczyna się "sezon ingerencji", podkreślając jednocześnie, że obowiązkiem władz jest dopilnowanie, aby algorytmy platformy X (dawniej Twitter), której Musk jest właścicielem, nie faworyzowały żadnego kandydata.
Minister spraw zagranicznych Francji Jean-Noël Barrot skomentował wpis Muska, nawiązując do francuskiego powiedzenia o zmianie zdania, natomiast deputowany lewicowej partii La France Insoumise Antoine Léaument wezwał regulatora mediów Arcom do zbadania ewentualnych manipulacji algorytmicznych podczas kampanii.
Wybory prezydenckie we Francji. Musk stawia na Le Pen
Nie jest to pierwszy raz, gdy Musk angażuje się w debatę dotyczącą francuskiej polityki. W 2025 r., po wyroku sądu pierwszej instancji wobec Le Pen w sprawie dotyczącej środków Parlamentu Europejskiego, wyraził nadzieję, że polityk będzie mogła wystartować w wyborach prezydenckich.
W przeszłości właściciel platformy X wspierał także ugrupowania prawicowe w innych krajach Europy.
Le Pen w ubiegłym tygodniu oficjalnie ogłosiła swój start w wyborach prezydenckich zaplanowanych na 2027 r. Po wyroku sądu apelacyjnego zachowała możliwość ubiegania się o urząd, mimo wcześniejszego skazania w sprawie defraudacji środków publicznych, od którego nadal się odwołuje.
Jeśli wyrok nie zostanie ponownie zmieniony, przyszłoroczne wybory będą czwartym startem Le Pen w wyścigu o urząd prezydenta Francji. Kandydowała już w 2012, 2017 i 2022 r. W ostatnich wyborach zdobyła ponad 41 proc. głosów, przegrywając w drugiej turze z Emmanuelem Macronem.