Żurek uderza w "neosędziów". Reakcja na wyrok TSUE
"Jeżeli w Twojej sprawie przed Sądem Najwyższym orzeka neosędzia, masz prawo podnieść zarzut, że naruszono Twoje prawo do sądu. Sama wada w sposobie powołania tego sędziego może wystarczyć do zakwestionowania składu sądu, jeżeli jest to wada budząca uzasadnione wątpliwości w przekonaniu jednostek" – napisał na portalu X prokurator generalny.
Jak podkreślił Żurek, "o tym, czy powołanie neosędziego było zgodne z prawem, nie powinien decydować inny neosędzia. Powinien to ocenić sędzia, którego własne powołanie nie budzi takich wątpliwości".
"Sąd Najwyższy w końcu będzie Sądem Najwyższym. Już niedługo" – zaznaczył minister sprawiedliwości.
Żurek: Oceny nie mogą dokonywać tzw. neosędziowie
Waldemar Żurek skomentował orzeczenie TSUE również w nagraniu, które opublikował na portalu X.
– Dzisiaj znowu kolejne ważne decyzje Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, ale także rzecznika TSUE. Orzeczenia, które mówią: sama wada w powołaniu sędziego do Sądu Najwyższego wystarczy, żeby strona zakwestionowała zgodność jego powołania z prawem – powiedział minister sprawiedliwości.
Jak podkreślił prokurator generalny, "oceny tego, czy sędzia jest prawidłowo powołany, nie mogą dokonywać tak zwani neosędziowie, czyli ci sami, których ta sama wada dotyczy, a teraz – do tej pory – neosędziowie robili to notorycznie".
Żurek zauważył, że zapadła również "ważna decyzja czy też stanowisko rzecznika generalnego Trybunału Sprawiedliwości, który mówi: nie można zmusić sędziego, legalnego sędziego, żeby zasiadał do stołu, orzekał w składzie razem z neosędzią".
– Wiemy, jak to było. Neosędziowie wyznaczali składy mieszane, gdzie zmuszali legalnych sędziów do orzekania razem z tzw. neosędziami. A wiemy już z szeregu orzeczeń, że takie osoby, jak są w składzie, to nie gwarantuje to prawda do sądu, bo taki skład nie może stanowić sądu – mówił minister sprawiedliwości. – To bardzo ważne kolejne decyzje, które przybliżają nas do przywracania praworządności i do tego, żeby Sąd Najwyższy był naprawdę Sądem Najwyższym – dodał.