Giertych znów uderza w Nawrockiego. "Pełni funkcję Prezydenta RP, ale nim nie jest"

Dodano:
Poseł KO Roman Giertych Źródło: PAP / Tomasz Gzell
Roman Giertych opublikował w mediach społecznościowych kolejny wpis dotyczący Karola Nawrockiego.

Tym razem poseł KO powołał się na czwartkowy wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej dotyczący statusu części sędziów Sądu Najwyższego.

Giertych: Pełni funkcję Prezydenta RP, ale nim nie jest

We wpisie opublikowanym na platformie X Roman Giertych oznajmił, że "wczorajszy wyrok TSUE stwierdza, że sam fakt powołania wadliwie sędziego SN oznacza możliwość podważania wyroku wydanego z jego udziałem". Dodał również, że podobne orzeczenie sześć lat temu wydały trzy izby Sądu Najwyższego.

Następnie odniósł te rozstrzygnięcia do sprawy wyboru Karola Nawrockiego na prezydenta RP. "Wszystkim tym, którzy są oskarżeni o znieważenie Karola Nawrockiego przypominam, że zgodnie z Konstytucją RP prezydentem zostaje się po stwierdzeniu przez SN ważności wyborów. Ponieważ takiego stwierdzenia ważności nie było, to zaprzysiężenie Karola Nawrockiego zostało dokonane z nieusuwalną wadą, która powoduje, że pełni on wprawdzie funkcję Prezydenta RP, ale nim nie jest" – napisał.

Poseł dodał również, że jego zdaniem nie można ponosić odpowiedzialności karnej za znieważenie prezydenta. "Bo nie może być bez ważnej uchwały SN, stąd nie można moim zdaniem podpaść pod kodeks karny go znieważając" – stwierdził, zaznaczając jednocześnie, że "nie popiera znieważania kogokolwiek, również Karola Nawrockiego".

Czego dotyczy wyrok TSUE?

W czwartek Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej odpowiedział na pytania prejudycjalne polskiego Sądu Najwyższego dotyczące tzw. testu niezawisłości i bezstronności sędziego. TSUE stwierdził, że sposób powołania sędziego może sam w sobie stanowić podstawę do zakwestionowania jego niezawisłości i bezstronności, jeżeli okoliczności nominacji wywołują uzasadnione wątpliwości co do wpływu innych władz na ten proces.

Jak podała PAP, Trybunał uznał, że "nieprawidłowości, których waga i charakter stwarzają ryzyko, że pozostałe władze (zwłaszcza władza wykonawcza) zagroziły nominacji sędziego, mogą same w sobie wystarczyć do zakwestionowania niezawisłości i bezstronności sędziego".

Żurek: Sąd Najwyższy w końcu będzie Sądem Najwyższym

Do wyroku odniósł się minister sprawiedliwości i prokurator generalny Waldemar Żurek. "Jeżeli w Twojej sprawie przed Sądem Najwyższym orzeka neosędzia, masz prawo podnieść zarzut, że naruszono Twoje prawo do sądu. Sama wada w sposobie powołania tego sędziego może wystarczyć do zakwestionowania składu sądu" – napisał w serwisie X.

W dołączonym do wpisu nagraniu Żurek powiedział także, że "sama wada w powołaniu sędziego do Sądu Najwyższego wystarczy, żeby strona zakwestionowała zgodność jego powołania z prawem", a oceny prawidłowości powołań nie mogą dokonywać tak zwani "neosędziowie". Dodał również, że obecność takich osób w składzie orzekającym – jego zdaniem – nie gwarantuje prawa do sądu.

Źródło: X / DoRzeczy.pl
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...