"Nie kłamałem. Kłamał Słowik". Dziennikarz "Wyborczej" idzie w zaparte

Dodano:
Wojciech Czuchnowski Źródło: PAP / Paweł Supernak
Wojciech Czuchnowski nie przyznaje się do kłamstwa ws. "saloniku VIP". Twierdzi, że kłamał Patryk Słowik.

Od początku wybuchu afery szpitalnej dziennikarz "Gazety Wyborczej" Wojciech Czuchnowski starał się udowodnić, że media Krzysztofa Stanowskiego wyolbrzymiły problem i manipulują faktami. Podważał wiarygodność i dobre intencje sygnalisty, który miał informować media o saloniku VIP. Opublikował też zdjęcia saloniku, gdzie oprócz wygodnych mebli, telewizora czy obrazu na ścianie, widać też, że w pokoju stoi szpitalne łóżko.

W środę Najwyższa Izba Kontroli (NIK) opublikowała raport dotyczący nieprawidłowości, do których dochodziło w Szpitalu Południowym w Warszawie. Kontrolerzy wykazali m.in., że na Oddziale Chirurgii Urazowo-Ortopedycznej niektóre pokoje były niewłaściwie wyposażone. Choć jedno z pomieszczeń było oznaczone jako "pokój łóżkowy", to nie było wyposażone w łóżka. Zamiast tego w środku był telewizor, meble (fotele, stół, kozetka lekarska) oraz aneks kuchenny, a większa część jego powierzchni użytkowej nie była wykorzystana. Co więcej, wejście do pomieszczenia było ograniczone (w tym osobom z kierownictwa oddziału), gdyż pokój był otwierany na kartę i kod. Pokój ten miał być wykorzystywany przez pacjentów komercyjnych.

"Czuchnowski kłamał". Dziennikarz "Wyborczej" przerywa milczenie

Fragment dotyczący tego pomieszczenia przywołał w swoich mediach społecznościowych dziennikarz Zero.pl Patryk Słowik. "Wojciech Czuchnowski kłamał, by bronić patologii i dobrego imienia Koalicji Obywatelskiej. Żadnych łóżek na wyposażeniu "saloniku" nie było. A szef oddziału nie miał dostępu do pokoju na swoim oddziale (!)" – zauważył.

– Wojtku, jak możesz tak postępować? To jest skandal. Nakłamałeś w internecie i jest już glejt od Najwyższej Izby Kontroli, który to pokazuje. Był na terenie Warszawskiego Szpitala Południowego pokój łóżkowy, w którym nie było łóżka, była kanapa, był telewizor. Dostęp do pokoju miał polityk KO, który pracował w szpitalu i… ciekawe kiedy to wyjdzie, ale tak mi się wydaje, że wyjdzie, zapraszał innych polityków KO i ich rodziny do tego pomieszczenia" – zwrócił się później do dziennikarza "Gazety Wyborczej" w nagraniu wideo w Kanale Zero.

Portal Wirtualne Media zwrócił się do Wojciecha Czuchnowskiego z prośbą o komentarz do słów Patryka Słowika.

– Czytałem tylko wpis, że "Wojciech Czuchnowski kłamał". Nie kłamałem. Kłamał Patryk Słowik, co wykazałem, pokazując niewykadrowane zdjęcie pomieszczenia nazywanego "salonikiem VIP" – mówi dziennikarz "Wyborczej" w rozmowie z Wirtualnemedia.pl.

Czuchnowski zapewnia, że jego zdjęcie to "pełna wersja", podczas gdy zdjęcia pokazywane przez Słowika były celowo wykadrowane tak, żeby wprowadzać w błąd. – Były dwa łóżka i leżanka. Pokazałem też napis na drzwiach "pokój łóżkowy", o którym wspomina raport NIK – odpowiada.

Jak dodaje Słowik "wybiórczo" traktuje raport NIK.

– Z tego, co wiem pochodzi on z ubiegłego roku, a kwestia "saloniku" dotyczy tego, że według NIK to pomieszczenie nie jest właściwie wykorzystywane i nie wiadomo do czego jest przeznaczone. W raporcie nie ma nic o tym, że oczekiwali tam na zabiegi wybrani pacjenci, ani o tym, że pomieszczeniem władał dr Kacprzyk – przekazał dziennikarz "GW" Wirtualnym Mediom.

Źródło: Wirtualne Media
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...