Żukowska oburzona po słowach Domańskiego. "Lewica nie poprze ustawy"
Andrzej Domański, minister finansów i gospodarki, powiedział w piątek w TVN24, że "to, co dla mnie jest istotne, to jest żeby pamiętać z jednej strony o miastach, ale też pamiętać o setkach tysięcy Polaków, którzy korzystają z najmu krótkoterminowego i to nie są wcale pijani turyści".
– Jesteśmy w sezonie wakacyjnym i setki tysięcy Polaków korzystają z tego typu lokali po to, aby trochę taniej zapłacić za nocleg – ocenił.
Minister stwierdził, że "tysiące Polaków, którzy zainwestowali swoje oszczędności w lokale m.in. po to, aby przeznaczyć je na najem krótkoterminowy".
– Więc trzeba – moim zdaniem – wyważyć interes z jednej strony miast takich jak mój rodzinny Kraków czy Trójmiasto czy niektóre miejsca w Warszawie też z taką szerszą potrzebą publiczną i mam nadzieję, że właśnie do takiego rozwiązania dojdziemy – dodał.
Żukowska oburzona na słowa Domańskiego. Lewica nie poprze ustawy
Na słowa Andrzeja Domańskiego oburzyła się Anna Maria Żukowska, przewodnicząca klubu parlamentarnego Lewicy.
"To niech sobie zainwestują gdzie indziej. Prawa ludzi inwestujących w beton nie mogą być ważniejsze od praw ludzi, którzy wykorzystują mieszkania w celu, w jakim powstały: do mieszkania" – napisała na platformie X.
Anna Maria Żukowska zauważyła, że "darcie mordy po nocy, bałagan, głośne imprezy, kradzieże – to jest cena, jaka płacą zwykli ludzie za te »inwestycje«, panie ministrze Domański".
"Więc może pan ma ochotę stać po stronie tysięcy. Ja wybieram stanie po stronie milionów mieszkańców" – dodała.
Anna Maria Żukowska poinformowała, że klub Lewicy nie poprze tej ustawy w obecnym kształcie.
"Wybiliście jej na ostatniej prostej wszystkie zęby. Albo przyjmiecie nasze poprawki, albo chyba pan minister już musi zacząć szukać pieniędzy na kary unijne. Ale wierzę, że uda się tego uniknąć" – dodała szefowa klubu Lewicy.
Rząd przyjął nowelizację ustawy o najmie krótkoterminowym
We wtorek rząd przyjął projekt nowelizacji ustawy regulującej najem krótkoterminowy. Wykreślono z niego zapis dający gminom możliwość tworzenia stref wolnych od tej działalności.
Sprzeciw wobec noweli wyraziła minister funduszy i polityki regionalnej, przewodnicząca Polski 2050 Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz.
Chodzi o przygotowany przez Ministerstwo Sportu i Turystyki projekt nowelizacji ustawy o usługach hotelarskich oraz usługach pilotów wycieczek i przewodników turystycznych oraz niektórych innych ustaw. W pierwotnym kształcie przewidywał on, że rady gmin będą mogły wyznaczać strefy, w których obowiązuje zakaz prowadzenia najmu krótkoterminowego.
Minister sportu i turystyki Jakub Rutnicki wniósł jednak autopoprawkę, która to rozwiązanie wykreśliła.
"W projekcie ustawy rezygnuje się z regulacji umożliwiającej ustanawianie przez radę gminy strefy, w której wyłączona jest działalność innych obiektów, w których świadczone są usługi hotelarskie" – napisano.