Tusk stanowczo o wyborze prezesa IPN przez posłów. "W Senacie nie uzyska akceptacji"

Dodano:
Premier Donald Tusk Źródło: Flickr / Kancelaria Premiera
Sejm wybrał dr. Mateusza Szpytmę na prezesa Instytutu Pamięci Narodowej. Donald Tusk zapewnia, że kandydatura Szpytmy zostanie odrzucona przez Senat.

Za jego kandydaturą zagłosowało 226 posłów, przeciw było 194, a czterech wstrzymało się od głosu. Aby objąć urząd, kandydatura musi zostać jeszcze zatwierdzona przez Senat.

Kosiniak-Kamysz zwrócił uwagę, że Szpytma nie był nigdy zaangażowany politycznie oraz poświęcał uwagę historii ruchu ludowego. – Jeśli Senat nie poprze tego wyboru, w IPN będzie rządziła prawa ręka Karola Nawrockiego – stwierdził.

Do jego słów odniósł się premier Donald Tusk. – Ja rozumiem PSL, Władysław Kosiniak-Kamysz ceni wysoko naukowe działania pana Szpytmy, w tym jego zaangażowanie w historię ruchu ludowego, ale są ważne powody, dla których KO nie zaakceptuje tego wyboru w Senacie. (...) W Senacie nie uzyska akceptacji – przekazał szef rządu.

Poparcie PiS, PSL i Konfederacji

Za wyborem Mateusza Szpytmy zagłosowali posłowie Prawa i Sprawiedliwości, Polskiego Stronnictwa Ludowego oraz Konfederacji. Przeciw byli parlamentarzyści Koalicji Obywatelskiej, Lewicy, koła Centrum oraz Konfederacji Korony Polskiej.

Kandydaturę przedstawił posłom przewodniczący Kolegium IPN prof. Tadeusz Wolsza. Przypomniał, że Szpytma został wskazany przez Kolegium stosunkiem głosów 8 do 2. – Zaważyły na tym jego doświadczenie zawodowe i doskonała znajomość Instytutu – mówił. Na zakończenie zwrócił się do posłów: – W imieniu Kolegium Instytutu Pamięci Narodowej zwracam się do Wysokiej Izby o poparcie Mateusza Szpytmy.

Głosowanie przesunięto o dwa miesiące

Sejm miał głosować nad kandydaturą Szpytmy już 15 maja. Ostatecznie punkt został jednak zdjęty z porządku obrad przez marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego. – Po zasięgnięciu opinii Konwentu Seniorów podjąłem decyzję o skreśleniu z porządku dziennego bieżącego posiedzenia punktu 40 – powołanie prezesa IPN – poinformował wówczas marszałek.

Według nieoficjalnych informacji powodem były podziały w koalicji rządzącej i brak pewności, czy kandydatura uzyska większość. Sprzeciw wobec wyboru Szpytmy zgłaszała Koalicja Obywatelska, argumentując, że będzie on kontynuował politykę prowadzoną w IPN za kadencji Karola Nawrockiego.

Spór o kandydaturę trwał od kwietnia

Już pod koniec kwietnia kandydaturę Szpytmy pozytywnie zaopiniowała sejmowa Komisja Sprawiedliwości i Praw Człowieka. Za głosowało 21 posłów, przeciw było 13. Poparcia udzielili m.in. przedstawiciele PiS i PSL.

Podczas prac komisji poseł Tomasz Zimoch odczytał również apel podpisany przez 240 przedstawicieli środowiska naukowego sprzeciwiających się kandydaturze. Autorzy pisma napisali, że "wbrew budowanej narracji o swojej apolityczności i profesjonalizmie Mateusz Szpytma był i jest nadal jedną z twarzy skrajnego upolitycznienia IPN, który na przestrzeni ostatnich dziesięciu lat stał się de facto partyjną przybudówką PiS".

Mateusz Szpytma jest historykiem związanym z Instytutem Pamięci Narodowej od 2000 r. W latach 2015–2016 kierował Muzeum Polaków Ratujących Żydów podczas II wojny światowej im. Rodziny Ulmów w Markowej. Od 2016 r. pełni funkcję zastępcy prezesa IPN.


Źródło: rp.pl
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...