"Trafią do więzienia". Szef TV Republika ostrzega urzędników
Sprawa ma związek z trwającym sporem o zwrot 5,7 mln zł dotacji przyznanej w 2023 roku na projekt "Akademia Demokracji". Tomasz Sakiewicz przekonuje, że działania urzędów są bezprawne i zapowiada wyciągnięcie konsekwencji wobec osób odpowiedzialnych za egzekucję.
Zajęto konta Fundacji Niezależne Media. Sakiewicz: Urzędnicy trafią do więzienia
O zajęciu kont prezes Telewizji Republika poinformował w środę na antenie stacji, na podstawie informacji przekazanych mu przez bank i urzędy skarbowe. Sakiewicz podkreślił, że dokument będący podstawą działań skarbówki nie został prawidłowo podpisany, nie zawierał ani odręcznego, ani kwalifikowanego podpisu elektronicznego szefa Kancelarii Prezesa Rady Ministrów Jana Grabca. – Urzędnik skarbowy, który na podstawie takiego pisma podjął decyzję, popełnił po prostu przestępstwo – stwierdził Sakiewicz.
– Nie da się też ukryć, że być może zamieszanie w opozycji pomaga takim działaniom, bo odwraca uwagę i daje nadzieję tym urzędnikom, którzy łamią prawo, że pozostaną bezkarni. Nie pozostaną. Trafią do więzienia, będą płacić z własnego konta, będziemy im zajmować osobisty majątek – dodawał na antenie Republiki.
Czego dotyczy spór?
Spór dotyczy dotacji w wysokości 5,7 mln zł, którą Fundacja Niezależne Media otrzymała wiosną 2023 roku z rezerwy budżetowej za rządów Mateusza Morawieckiego. Środki miały sfinansować projekt "Akademia Demokracji", obejmujący szkolenia dotyczące prawa wyborczego dla mężów zaufania i kandydatów do tej funkcji.
Według Tomasza Sakiewicza projekt został zrealizowany z nadwyżką, a Kancelaria Prezesa Rady Ministrów zaakceptowała końcowe sprawozdanie z jego wykonania. Później jednak KPRM zażądała zwrotu całej dotacji, powołując się na wyniki kontroli skarbowej. Fundacja zaskarżyła tę decyzję do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego i wniosła o wstrzymanie jej wykonania.
Kontrolę projektu przeprowadziły Izba Celno-Skarbowa w Szczecinie oraz Krajowa Administracja Skarbowa. Jak wcześniej informowały Wirtualne Media, kontrolerzy uznali, że dotacja została przyznana nienależnie, a część wydatków naruszała zasady uczciwej konkurencji. Zastrzeżenia dotyczyły m.in. kosztów materiałów promocyjnych oraz promocji projektu wyłącznie w Republice, "Gazecie Polskiej" i portalu Niezalezna.pl bez przeprowadzenia konkursów ofert.
Fundacja nie zgadza się z ustaleniami kontroli i podtrzymuje, że środki zostały wydane zgodnie z umową. Sakiewicz podkreślił przy tym, że Fundacja Niezależne Media od ponad roku nie prowadzi już zbiórek na rzecz Telewizji Republika. Jak przypomniał, środki dla stacji trafiają obecnie na konta nowo powołanej Fundacji Telewizji Republika lub bezpośrednio do nadawcy.
– Uderzono w fundację, która przez pierwszy rok tego reżimu była wsparciem dla Telewizji Republika. Pomijając kontekst zastraszania ludzi, którzy chcą się zaangażować w pilnowanie wolnych wyborów – ocenił szef Republiki.