"Nie poczuwam się do winy". Lekarz stanowczo po wyroku ws. ojca Ziobry
Choć sąd uchylił wobec niego wyrok uniewinniający, uznając, że naraził pacjenta na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia, postępowanie zostało umorzone z powodu przedawnienia. W rozmowie z Onetem kardiolog podkreślił, że nie czuje się odpowiedzialny za śmierć pacjenta.
"Nie poczuwam się do winy"
– Nie poczuwam się do winy. Diagnozę ustalono wcześniej, pacjent został skierowany do mnie na zabieg, a następnie sam wybrał angioplastykę, a nie bajpasy – powiedział. Profesor przekonywał, że nie odpowiadał za postawienie diagnozy. – To nie ja postawiłem diagnozę, tylko kardiolodzy z Krynicy. Nie stawiałem nawet pierwszego rozpoznania – zaznaczył.
Jak dodał, angioplastyka i operacja pomostowania aortalno-wieńcowego są uznawanymi metodami leczenia, a wybór zależy od konkretnego przypadku.
"Pacjent wybrał angioplastykę"
Dudek podkreślał, że Jerzy Ziobro był informowany o możliwościach leczenia. – Osobiście pytałem pacjenta, czy wybiera angioplastykę czy bajpasy. Wybrał angioplastykę. Przed drugim etapem leczenia decyzję tę ponownie podtrzymał – powiedział. Zaprzeczył również, by samodzielnie prowadził leczenie. – Nie byłem jedynym lekarzem wykonującym zabieg. Leczenie prowadził zespół kliniki, a przy obu zabiegach obecni byli inni lekarze – podkreślił.
Profesor zwrócił uwagę, że po wykonaniu zabiegów nie uczestniczył już w dalszym leczeniu pacjenta. – Jak mogę czuć się winny za coś, w czym w ogóle nie uczestniczyłem? Nie mogę odpowiadać za rzeczy, które były poza moją kontrolą – stwierdził.
Dodał, że rozumie cierpienie rodziny Jerzego Ziobry, ale uważa, że wykonał swoje obowiązki zgodnie z wiedzą medyczną i własnymi kompetencjami.
Ziobro: Sąd potwierdził prawdę
Wyrok skomentował także Zbigniew Ziobro. Były minister sprawiedliwości podkreślił, że choć przedawnienie uniemożliwiło skazanie lekarza, sąd potwierdził zasadność zarzutów wobec prof. Dudka. – Dzisiejszy wyrok nie przywróci życia mojemu Ojcu ani nie doprowadzi do ukarania sprawcy. Przynosi jednak coś niezwykle ważnego – sądowe potwierdzenie prawdy, o którą nasza rodzina walczyła przez dwadzieścia lat – napisał w mediach społecznościowych.
Ziobro zaznaczył również, że od początku rodzina koncentrowała się przede wszystkim na odpowiedzialności prof. Dariusza Dudka jako lekarza kierującego procesem leczenia. Podziękował także swojej matce, Krystynie Kornickiej-Ziobro, za dwadzieścia lat determinacji w dochodzeniu prawdy.