"Idźcie się pomodlić". Apel polityka PiS ws. rozłamu
W piątek prezes PiS Jarosław Kaczyński poinformował, że "trzydziestu kilku" posłów jego formacji "zrezygnowało z członkostwa". We wtorek ich decyzję ma zatwierdzić Komitet Polityczny PiS.
Kaczyński zaznaczył, że każdy parlamentarzysta partii wiedział, z czym wiąże się niepodpisanie oświadczenia o braku przynależności do stowarzyszeń prowadzących działalność polityczną.
Mateusz Morawiecki poinformował z kolei w piątek, że jego stowarzyszenie liczy obecnie 40 posłów, jednego senatora i trzech europosłów. Oznacza to, że taka grupa polityków opuści PiS.
Gliński: Widzimy latające w powietrzu cepy
Do sytuacji w PiS odniósł się w niedzielę w mediach społecznościowych poseł tego ugrupowania, Piotr Gliński.
"Jest tyle nieszczęść, bólu, cierpienia, zła na świecie, i w Polsce... I w związku z tym tyle pracy do zrobienia, i tyle wysiłku do podjęcia, żeby zrozumieć drugiego człowieka, rozróżnić dobro od zła... A widzimy głównie latające w powietrzu cepy i kompletnie nieodpowiedzialne przekazy medialne..." – napisał były wicepremier i minister kultury na portalu X.
"Koleżanki i koledzy, a także drogie media, idźcie się pomodlić i nie wracajcie dopóki nie otrzeźwiejecie..." – dodał.
Wymiana zdań między Foglem a Szczuckim
Poseł PiS Radosław Fogiel stwierdził w niedzielę na antenie Polsat News, że działalność stowarzyszenia Rozwój Plus Morawieckiego mogła być kontynuowana w partii po jego rozwiązaniu.
– I tak, dwa płuca są ważne, ale zaczyna być problem, jeżeli organ wewnętrzny wyrasta nagle gdzieś na plecach, czy jest poza organizmem. To nie jest sytuacja 100 proc. medycznie wskazana – powiedział parlamentarzysta.
Krzysztof Szczucki w odpowiedzi przyznał, że "serdecznie współczuje" Foglowi, który, pozostając w PiS, musi – jego zdaniem – tworzyć "narrację, na którą coraz większy wpływ mają ziobryści".