Morawiecki poza PiS. Czarnek ujawnia plan

Dodano:
Mateusz Morawiecki i Przemysław Czarnek Źródło: PAP
Rozłam w PiS stał się faktem. Wiceprezes partii Przemysław Czarnek nie wyklucza jednak współpracy ze środowiskiem Mateusza Morawieckiego.

W piątek prezes PiS Jarosław Kaczyński poinformował, że "trzydziestu kilku" posłów jego formacji "zrezygnowało z członkostwa". We wtorek ich decyzję ma zatwierdzić Komitet Polityczny PiS.

Kaczyński zaznaczył, że każdy parlamentarzysta partii wiedział, z czym wiąże się niepodpisanie oświadczenia o braku przynależności do stowarzyszeń prowadzących działalność polityczną. Mateusz Morawiecki poinformował z kolei w piątek, że jego stowarzyszenie liczy obecnie 40 posłów, jednego senatora i trzech europosłów. Oznacza to, że taka grupa polityków opuści PiS.

Czarnek: Świetnie mi się współpracowało z kolegami, którzy postanowili opuścić PiS

Sytuację w PiS skomentował podczas poniedziałkowej konferencji prasowej wiceprezes i kandydat tej partii na premiera Przemysław Czarnek.

– Byłem w rządzie Mateusza Morawieckiego, premiera Morawieckiego, w rządzie PiS, w latach 2020-2023. Świetnie mi się współpracowało także z kolegami, którzy dzisiaj postanowili opuścić nasze ugrupowanie. Liczę na współpracę w przyszłości – zaznaczył Czarnek. – Jedność w PiS, pokój na prawicy to hasło, które głoszę od wielu miesięcy – dodał.

Były minister edukacji i nauki powiedział, iż spodziewa się tego, że "upadek koalicji 13 grudnia będzie efektowny w ciągu najbliższych kilkunastu miesięcy i od jesieni przyszłego roku wrócą rządy PiS i szerokiej prawicy".

Leśkiewicz o rozłamie w PiS: Padło za dużo słów

Do sytuacji odniósł się w poniedziałek również rzecznik prezydenta Karola Nawrockiego, Rafał Leśkiewicz.

Przedstawiciel Pałacu Prezydenckiego wyraźnie podkreślił na antenie radia RMF FM, że głowa państwa nie angażuje się w spór wewnątrzpartyjny. Zastrzegł jednocześnie, że Karol Nawrocki pamięta o tym, kto go popierał.

– Potrzebna jest jedność po prawej stronie sceny politycznej – podkreślił Leśkiewicz. – Wierzę w chłodne głowy, w to, że politycy będą w stanie się porozumieć ponad podziałami – dodał.

Jak zaznaczył rzecznik prezydenta, „padło dużo słów, być może za dużo”. – Może trzeba usiąść do jednego stołu i po prostu ze sobą porozmawiać – powiedział Rafał Leśkiewicz.

Źródło: 300polityka.pl / RMF FM, DoRzeczy.pl
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...