Diesel zbliża się do 8 zł za litr. Premier proponuje rozwiązanie
– Rozmawiałem z ministrem finansów. Jeśli się okaże, że sytuacja znowu jest niestabilna, że ceny znowu mogą pójść w górę, to zaproponujemy takie rozwiązanie, żeby przynajmniej na ostatnie dwa tygodnie wakacji, a więc wtedy, kiedy zaczną się powroty z wakacji – wprowadzić (...) regulowane ceny (paliw) – mówił Tusk w poniedziałek (27 lipca) podczas konferencji prasowej w Głuchołazach (woj. opolskie).
Zdaniem analityków firmy Reflex, jeżeli notowania ropy naftowej utrzymają się na poziomie zbliżonym do 100 dolarów za baryłkę, należy spodziewać się kolejnych podwyżek cen paliw. Najbardziej będzie drożał olej napędowy, którego średnia cena zbliża się do 8 zł za litr. Benzyna Pb95 może kosztować średnio 7,40-7,45 zł/l.
Koniec CPN. Ceny paliw wystrzeliły
Z początkiem lipca rząd wygasił wprowadzony w marcu program regulowanych cen paliw. Pakiet pod nazwą "Ceny Paliwa Niżej" obejmował niższy podatek VAT i akcyzę. Maksymalne ceny paliw ustalał w tym okresie minister energii.
CPN miał złagodzić drastyczny wzrost cen paliw po wybuchu wojny USA i Izraela z Iranem i zablokowaniu cieśniny Ormuz, przez którą przechodzi jedna piąta światowego eksportu ropy naftowej i gazu ziemnego LNG.
Podatek od nadzwyczajnych zysków firm paliwowych do TK. Tusk i Domański krytykują decyzję Nawrockiego
W piątek (24 lipca) prezydent Karol Nawrocki poinformował, że skierował do Trybunału Konstytucyjnego, w trybie kontroli prewencyjnej, ustawę o podatku od nadzwyczajnych zysków osiągniętych ze zbycia paliw ciekłych w okresie od marca do grudnia 2026 r.
Decyzję prezydenta skrytykował zarówno premier, jak i minister finansów Andrzej Domański, oświadczając, że szacowane na 4 mld zł wpływy z tego podatku miały posłużyć sfinansowaniu programu CPN.
– Nowy podatek nie obniża cen paliwa. Ma przede wszystkim dostarczyć pieniędzy do budżetu. Nie mogę zaakceptować sytuacji, w której próbę łatania finansów państwa przedstawia się obywatelom jako ochronę ich interesów, podczas gdy skutkiem będzie kolejna fala podwyżek – wskazał Nawrocki.