"Wątpię, że "Fakty" poprowadzi Holecka". Nastroje w TVN są niepewne

Dodano:
Siedziba telewizji TVN przy ul. Wiertniczej w Warszawie Źródło: PAP / Albert Zawada
Pracownicy TVN żyją w niepewności. Po wstrzymaniu przejęcia WBD krążą plotki o cięciach i zwolnieniach.

Przejęcie Warner Bros. Discovery (WBD) przez Paramount Skydance zostało oficjalnie opóźnione. Jak poinformowała agencja Reuters, powołując się na dokumenty złożone w piątek do sądu, strony zgodziły się zawiesić finalizację transakcji do czasu wydania wyroku w sprawie pozwu wniesionego przez grupę amerykańskich stanów. Jeśli postępowanie potrwa dłużej, maksymalny termin wstrzymania przejęcia wyznaczono na 1 czerwca 2027 roku.

Zwłoka może okazać się wyjątkowo kosztowna dla Paramount Skydance. Reuters podaje, że jeśli transakcja nie zostanie zamknięta do 30 września, spółka będzie zobowiązana do wypłacania akcjonariuszom Warner Bros. Discovery rekompensaty w wysokości około 7 mln dolarów dziennie. To oznacza, że każdy kolejny dzień opóźnienia może znacząco zwiększać koszty związane z planowaną fuzją.

Niepewne losy TVN-u. Pracownicy: To ciągnie się jak brazylijska telenowela

Pracownicy TVN i TVN24 z niepokojem śledzą kolejne informacje dotyczące przyszłości właścicielskiej stacji. Jak wynika z rozmów przeprowadzonych przez portal Wirtualne Media z osobami zatrudnionymi przy ul. Wiertniczej, codzienna praca przebiega bez zmian, jednak w kuluarach coraz częściej pojawiają się obawy o przyszłość i kierunek, w jakim może podążyć nadawca.

Jeden z dziennikarzy TVN24, który chciał zachować anonimowość, przyznaje, że informacje napływające ze Stanów Zjednoczonych wywołują wśród pracowników poczucie niepewności. – W kuluarach mówi się, że lepiej by nam było pod skrzydłami WBD. Przyzwyczailiśmy się do tego koncernu. Osobiście czuję się w nim bezpiecznie. A każda zmiana niesie ze sobą niewiadomą – stwierdził. – Pracujemy normalnie, wszystko wygląda tak, jak wcześniej, ale czasami można wyczuć atmosferę niepokoju w rozmowach i zdziwienia, że to ciągnie się jak brazylijska telenowela – dodał rozmówca serwisu.

Pytania o linię redakcyjną. "Wątpię, że "Fakty" poprowadzi Danuta Holecka"

Wśród pracowników najwięcej emocji budzą spekulacje dotyczące ewentualnych zmian w polityce redakcyjnej po przejęciu. Powodem są wydarzenia na rynku amerykańskim, gdzie CBS News po zmianach właścicielskich zaczęło być postrzegane jako medium o bardziej konserwatywnym profilu. Dodatkowo pojawiają się doniesienia, że Bari Weiss mogłaby w przyszłości odpowiadać również za CNN, co wywołuje dyskusje o możliwej zmianie charakteru tej stacji.

Część pracowników uważa jednak, że europejskie kanały, w tym TVN i TVN24, mogą pozostać poza zakresem podobnych zmian.

– Szczerze, niech nam dadzą normalnie pracować. Bo chcemy działać tak, jak zawsze. Osobiście nie analizuję tego, kto i kiedy zostawił tęczowe logotypy. To nie ma wpływu na nasze obowiązki. I wątpię, aby spełniły się marzenia, że "Fakty" poprowadzi Danuta Holecka – mówi jeden z dziennikarzy TVN24.

Niepewność podsycają również plotki pojawiające się w warszawskiej siedzibie stacji. Jak relacjonuje kolejny anonimowy rozmówca Wirtualnych Mediów, pracownicy zwracają uwagę na wizyty zagranicznych gości i zastanawiają się, czy mogą one mieć związek z planowanymi zmianami.

– Co jakiś czas pojawiają się plotki, że anglojęzyczna delegacja przechodząca po budynku to ludzie z Paramount, którzy liczą, gdzie obciąć koszty i zwolnić wiele osób. Zlikwidowali przecież tyle kanałów MTV i chcą się skupić na filmach. Pojawiła się iskierka nadziei, że może sądom uda się przeciągnąć sprawę do czerwca przyszłego roku i zmiany właściciela TVN nie będzie albo ktoś inny kupi firmę – mówi pracownik stacji.

Źródło: Wirtualne Media
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...