Przez referendum do Sejmu? Marek Woch chce zostać czarnym koniem prawicy
Lider Ogólnopolskiej Federacji „Bezpartyjni i Samorządowcy”, dr Marek Woch, już na początku czerwca zapowiedział rozpoczęcie zbiórki 500 tys. podpisów. Mają one umożliwić złożenie wniosku o przeprowadzenie ogólnokrajowego referendum pod hasłem „10 pytań do obywatela”. Lista propozycji obejmuje szeroki pakiet zmian ustrojowych, społecznych i gospodarczych. Proponowane pytania dotyczą reformy ochrony zdrowia, systemu emerytalnego i podatkowego, organizacji wymiaru sprawiedliwości, funkcjonowania samorządów, a także modelu ustrojowego państwa. Co ciekawe, Bezpartyjni i Samorządowcy chcą, aby referendum odbyło się w 2027 roku, równolegle z wyborami parlamentarnymi, co – jak argumentują – mogłoby zwiększyć frekwencję i nadać obywatelom realny wpływ na kierunek zmian w państwie.
Wśród propozycji znalazły się m.in. likwidacja NFZ i przekazanie organizacji ochrony zdrowia samorządom, wprowadzenie dobrowolnego ZUS dla przedsiębiorców oraz jednej składki zdrowotnej. Kolejne postulaty dotyczą umożliwienia dziedziczenia środków zgromadzonych w ZUS oraz rozszerzenia wsparcia dla rodzin wielodzietnych poprzez bon rodzinny i dodatkowe świadczenia. Autorzy inicjatywy proponują również wybór sędziów w wyborach powszechnych, ograniczenie liczby kadencji posłów i senatorów do dwóch oraz wprowadzenie bezpośrednich wyborów starostów i marszałków województw. Ostatnie propozycje zakładają ustawowy zakaz politycznego wykorzystywania służb specjalnych oraz zmianę ustroju państwa na system prezydencko-parlamentarny wraz z utworzeniem Polskiej Gwardii Narodowej pod zwierzchnictwem prezydenta.
– Chcemy zebrać 500 tysięcy podpisów, aby Sejm musiał rozstrzygnąć, czy podda ten wniosek pod głosowanie, czy wyrzuci podpisy obywateli do kosza. Jeżeli referendum zostanie przyjęte, chcielibyśmy, aby w przyszłym roku, równolegle z wyborami do Sejmu i Senatu, Polacy odpowiedzieli na te pytania, bo dotyczą one żywotnych interesów naszego narodu. To konkretne, merytoryczne postulaty, które wpisują się również w kampanię przed wyborami parlamentarnymi. Bezpartyjni i Samorządowcy wystawią własną listę do Sejmu, a do Senatu staram się rozmawiać z liderami ugrupowań od centrum na prawo, aby stworzyć wspólny pakt. W 2023 roku Bezpartyjni i Samorządowcy zdobyli 1 mln 49 tys. głosów, a Konfederacja 1 mln 440 tys. Mimo to żadne z tych ugrupowań nie uzyskało reprezentanta w Senacie. To oznacza, że blisko 2,5 miliona głosów nie przełożyło się na ani jeden mandat – wskazuje dr Marek Woch.
Referendalna trasa dotarła do Łomży
W środę, 29 lipca, dr Marek Woch odwiedził Podlasie w ramach kampanii promującej referendum „10 pytań do obywatela”. Wizytę rozpoczął od konferencji prasowej w Suwałkach, podczas której przedstawił główne założenia inicjatywy oraz zachęcał do włączenia się w zbiórkę podpisów. Następnie przyjechał do Łomży, gdzie spotkanie z mieszkańcami zorganizował pełnomocnik Federacji na powiat łomżyński Robert Zawadzki. Wydarzenie miało formę otwartej debaty, podczas której uczestnicy mogli zapoznać się z propozycjami zawartymi w referendum, zadawać pytania i dyskutować o kierunku zmian w państwie. Liderowi Bezpartyjnych i Samorządowców towarzyszyli także jego bliscy współpracownicy – pełnomocnik na województwo podlaskie Grzegorz Kapica oraz prezes Instytutu Wiedzy Społecznej im. Krzysztofa Karonia Jakub Zgierski, którzy również wzięli udział w dyskusji i przedstawili swoje stanowiska dotyczące proponowanych reform.
Jak podkreślają Robert Zawadzki i Jakub Zgierski, odpowiedzialni za koordynację kampanii referendalnej w mediach społecznościowych, zainteresowanie inicjatywą stale rośnie. Ich zdaniem największą siłą referendum jest jego konkretność. – Zamiast ogólnych deklaracji mieszkańcy otrzymują dziesięć pytań dotyczących spraw, z którymi stykają się na co dzień – od ochrony zdrowia i podatków po funkcjonowanie wymiaru sprawiedliwości czy samorządów. Co najważniejsze, są to propozycje trafiające do szerokiego grona odbiorców, niezależnie od politycznych sympatii – mówią.
Według obu działaczy Bezpartyjnych i Samorządowców zbiórka podpisów przebiega sprawnie, a postulaty referendalne spotykają się z bardzo pozytywnym odbiorem – po prostu trudno się z nimi nie zgodzić. Jak dodają, w dotarciu do kolejnych osób pomaga również intensywna kampania prowadzona w Internecie.
– To spotkanie napawa mnie dużym optymizmem. Cieszy fakt, że w środku tygodnia tak wielu mieszkańców znalazło czas, aby porozmawiać o sprawach istotnych dla Polski. To pokazuje, że Polacy nie są obojętni na życie publiczne i szukają realnej alternatywy. Widać też, że na nasze wydarzenia przychodzą przede wszystkim zwykli mieszkańcy, a nie wyłącznie działacze czy członkowie partii. To dla nas ważny sygnał, że docieramy do osób, które chcą rozmawiać o przyszłości kraju. Przed nami jednak jeszcze wiele pracy. Po latach niespełnionych obietnic i politycznych rozczarowań zaufanie społeczne zostało mocno nadszarpnięte. Trzeba je odbudowywać konkretnymi działaniami, a nie kolejnymi deklaracjami. Wierzę, że właśnie dlatego idea bezpartyjności spotyka się z coraz większym zainteresowaniem – uważa Grzegorz Kapica, podlaski lider Bezpartyjnych i Samorządowców.