"Dla dobra świata". Trump nagle się wycofał

Dodano:
Prezydent USA Donald Trump Źródło: PAP/EPA / Jim Lo Scalzo
Prezydent USA Donald Trump nagle wycofał się z zapowiadanego przez siebie ataku na Iran. Podkreśla, że robi to "dla dobra świata".

W piątek amerykańskie media donosiły, że USA szykują się do przeprowadzenia potężnego ataku na cele związane z infrastrukturą energetyczną w Iranie. Wskazywano, że może to być najsilniejszy atak od rozpoczęcia wojny. Plany te miały być uzgadniane w porozumieniu z Izraelem. Według źródeł zaznajomionych ze sprawą, plan operacji był omawiany podczas piątkowego posiedzenia gabinetu prezydenta w posiadłości Camp David. Część doradców Białego Domu odpowiedzialnych za kwestie polityczne miała zdecydowanie sprzeciwiać się pomysłowi ataku.

Trump zmienia zdanie. "Dla dobra świata"

Przywódca USA przekazał jednak, że ataku nie będzie. "Stany Zjednoczone są w pełni przygotowane i gotowe do działania przeciwko Islamskiej Republice Iranu, dysponując poziomem militarnego potencjału, siły i potęgi, jakiego świat nie widział od czasów II wojny światowej. Mimo to właśnie otrzymaliśmy od Iranu oraz innych państw Bliskiego Wschodu prośbę o wstrzymanie jakiegokolwiek ataku, ponieważ uzgodniono już ramowe warunki porozumienia" – poinformował Donald Trump na platformie Truth Social.

"Obejmowałoby ono natychmiastowe, całkowite i pełne OTWARCIE CIEŚNINY ORMUZ oraz zakończenie irańskiego zagrożenia nuklearnego. W odpowiedzi na tę prośbę zgodziłem się – dla przyszłego dobra ŚWIATA, a także dla przetrwania odnoszącego sukcesy i prosperującego Iranu – odwołać atak, pod warunkiem, że uda się szybko zawrzeć POROZUMIENIE. Państwo Izrael przyłącza się do mnie w tym zobowiązaniu. Do pracy, wszyscy, i doprowadźcie to do końca" – zaapelował na koniec.

Wcześniej, w reakcji na pierwsze zapowiedzi ataku, Teheran zagroził uderzeniami w obiekty infrastruktury krytycznej w Izraelu i państwach Zatoki Perskiej. Jak podała agencja Fars, "USA muszą być świadome, że globalnie ważne obiekty energetyczne w Arabii Saudyjskiej i Katarze znajdują się w zasięgu irańskich rakiet". Agencja wspomniała też o obiektach położonych w Kuwejcie i Zjednoczonych Emiratach Arabskich.

Źródło: CBS News / X
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...