Hakerzy wykradli dane ponad 75 proc. mieszkańców całego kraju
Według komunikatu rządu do włamania doszło w nocy z 29 na 30 lipca. Nieznani sprawcy uzyskali nieautoryzowany dostęp do rejestru beneficjentów rzeczywistych i skopiowali zgromadzone w nim informacje.
Nieprawidłowości wykryto po ataku, a system został natychmiast wyłączony z użytku w celu zabezpieczenia danych i ograniczenia skutków incydentu – podaje Reuters.
Wstępne ustalenia śledczych wskazują, że wyciek objął informacje dotyczące około 31 tys. osób prawnych. Rejestr został utworzony w 2021 r. w ramach działań służących przeciwdziałaniu praniu pieniędzy i finansowaniu terroryzmu. Zawiera dane o rzeczywistych właścicielach spółek, fundacji i trustów zarejestrowanych w Liechtensteinie.
Atak hakerów na Liechtenstein. Powołano sztab kryzysowy
Rząd podkreślił, że na obecnym etapie dochodzenia nie ma dowodów na to, aby skradzione informacje zostały zmodyfikowane lub usunięte. Trwa analiza zakresu naruszenia oraz ustalanie tożsamości sprawców.
W związku z cyberatakiem powołano sztab kryzysowy, któremu przewodzą premier Brigitte Haas oraz minister sprawiedliwości Emanuel Schaedler. Władze zapowiedziały, że będą sukcesywnie informować osoby i podmioty, których dane mogły zostać wykradzione, oraz wdrożą dodatkowe środki bezpieczeństwa.
Księstwo Liechtenstein, którego populacja wynosi około 40 tys. ludzi, należy do najbogatszych państw świata w przeliczeniu na mieszkańca. Jego powierzchnia liczy 160 tys. km2 i jest porównywalna z powierzchnią Częstochowy.