Ujawniono zmowę wymierzoną w polskich rolników. Trwała 11 lat

Dodano:
Kombajn i ciągnik na zdjęciu ilustracyjnym Źródło: Pexels
Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK) nałożył blisko 136 mln zł kar za zmowę na rynku maszyn rolniczych, przez którą rolnicy przepłacali za ciągniki, kombajny i części do nich.

Kary nałożono na 14 podmiotów, dziewięć firm i pięciu menedżerów:

  • AGCO – 82 712 000 zł
  • Agronom – 3 858 000 zł
  • Agravis Technik Polska – 12 293 000 zł
  • Agrolmet – 16 775 000 zł
  • Agro-Marek – 909 000 zł
  • Lukpol Agro – 2 411 000 zł
  • Agrimar – 1 971 000 zł
  • Euromasz – 3 612 000 zł
  • Agrotechnik – 10 441 500 zł
  • Paweł Olech (AGCO) – 208 250 zł
  • Dariusz Lewandowski (AGCO) – 137 812,50 zł
  • Przemysław Jocz (AGCO) – 167 343,75 zł
  • Robert Makówka (Agronom) – 191 250 zł
  • Mariusz Zdunek (Agrimar) – 148 750 zł

Zmowa na rynku maszyn rolniczych trwała 11 lat

AGCO wprowadzała na rynek polski i była hurtowym dystrybutorem maszyn rolniczych Valtra, Fendt lub Massey Ferguson. Dealerami Fendt i Valtra były spółki: Agrotechnik z siedzibą w Stawiskach, Agronom z siedzibą w Jasionce, Agravis Technik Polska z siedzibą w Pianowie, Agrolmet z siedzibą w Gniewkowie. Natomiast sprzedawcami Massey Ferguson byli następujący przedsiębiorcy: Agro-Marek z siedzibą w Skrzyszowie, Lukpol Agro z siedzibą w Górnie, Agrimar z siedzibą w Stołpiu i Euromasz z siedzibą w Lipce.

Przedsiębiorcy podzielili rynek i wymieniali się informacjami o cenach. Porozumienie między nimi trwało 11 lat – od 2012 r. do 2023 r., kiedy pracownicy UOKiK przeprowadzili przeszukania. Początkowo dotyczyło tylko marki Valtra, a od 2018 r. także Fendt i Massey Ferguson. W przypadku Valtra i Fendt zmową objęta była również sprzedaż części zamiennych do maszyn rolniczych.

136 mln zł kary od UOKiK

"Rozbicie zmowy przy sprzedaży maszyn popularnych marek to nasz kolejny, zdecydowany krok w obronie polskich rolników. Przez wiele lat byli oni przydzielani do konkretnego sprzedawcy, a jeśli chcieli kupić ciągnik czy kombajn u innego dealera, byli zniechęcani jeszcze wyższymi cenami. Nie mogli tym samym dokonać zakupu maszyn preferowanej marki w warunkach uczciwej konkurencji. To niedopuszczalne, stąd dotkliwe kary o łącznej wysokości blisko 136 mln zł" – powiedział prezes UOKiK Tomasz Chróstny, cytowany w komunikacie.

Ręczne sterowanie cenami

Uczestnicy zmowy podzielili rynek uzgadniając, który dealer będzie obsługiwał klientów z poszczególnych części kraju. Pozostali nie mogli sprzedawać produktów rolnikom z tych terenów, chyba że uzyskali zgodę "właściwego terytorialnie" dealera oraz AGCO.

W praktyce wyglądało to tak, że jeśli któryś ze sprzedawców otrzymał telefon od klienta spoza przydzielonego mu terenu, kontaktował się ze swoim konkurentem i wymieniał się informacjami o cenach tak, aby rolnik szukający oferty poza przypisanym mu regionem usłyszał wyższą cenę niż u lokalnego dealera. Zdarzały się również przypadki, że sprzedawcy całkowicie odmawiali przedstawienia oferty.

Jeśli któryś z dealerów próbował wyłamać się z ustaleń, wówczas konkurenci skarżyli się do spółki AGCO, która podejmowała interwencję. Początkowo firma głównie upominała sprzedawców pisemnie. Później sterowała podziałem rynku za pomocą polityki rabatowej, np. odbierając rabaty dealerom, którzy próbowali sprzedawać maszyny rolnikom nieprzypisanym do ich terenu.

Spółka pośredniczyła ponadto w przekazywaniu klientów pomiędzy dealerami, monitorowała ich zachowania i pełniła rolę rozjemcy w sytuacjach spornych – podał Urząd w komunikacie.

Decyzja prezesa UOKiK nie jest prawomocna. Przysługuje od niej odwołanie do sądu.

Źródło: ISBnews
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...