Prezydent mocno: Robili wszystko, aby nie było WOT
Prezydent, zwierzchnik Sił Zbrojnych Karol Nawrocki wręczył sztandar wojskowy 18 Stołecznej Brygadzie Obrony Terytorialnej im. gen. Antoniego Chruściela "Montera". Uroczystość odbyła się na Placu Zamkowym w Warszawie. – Jesteście zawsze blisko i zawsze gotowi – zwrócił się do żołnierzy, wskazując na znaczenie Wojsk Obrony Terytorialnej.
Karol Nawrocki zwrócił uwagę, że 18 SBOT jest jednostką unikalną, unikatową, gotową do tego, aby walczyć w zagęszczonym, zurbanizowanym terenie miejskim, w swojej ukochanej Warszawie. – Powstanie Wojsk Obrony Terytorialnej z polskiego budżetu, za sprawą polskich obywateli i polskich urzędników, i stworzenie tej pięknej formacji jest dla nas dzisiaj tak bardzo ważne – akcentował.
Prezydent przypomina, że nie wszyscy chcieli WOT
Nawrocki przypomniał, że obecnie rządzący nie zawsze popierali pomysł utworzenia WOT. W uroczystości uczestniczyła wiceminister obrony Magdalena Sobkowiak-Czarnecka.
– Dziękuję też dzisiaj, drodzy państwo, Bogu i wolnemu narodowi polskiemu – polskim obywatelkom i polskim obywatelom, którzy są dziś tutaj z nami, gdzieś tam za wami, drodzy żołnierze. Dziękuję wszystkim obywatelom za mądrość narodu polskiego, dzięki której powstały Wojska Obrony Terytorialnej. Wszyscy wiemy, że nie było to łatwe – wskazał przywódca.
– Po 2015 roku i po styczniu 2017 roku, kiedy pierwszym dowódcą Wojsk Obrony Terytorialnej został generał Kukuła, byli tacy, którzy – kierując się partyjną optyką albo pod wpływem mediów – chcieli zrobić wszystko, aby Polska nie miała Wojsk Obrony Terytorialnej. Dziś nikt w Polsce nie może mieć wątpliwości, jak ważne były to decyzje i jak bardzo warto kierować się interesem państwa polskiego, a nie interesem partyjnym czy medialnym. Jesteście tego najlepszym dowodem. Polacy nie zadają już sobie pytania, czy Wojska Obrony Terytorialnej i terytorialsi są potrzebni. Dziś widzą to dzięki 18. Stołecznej Brygadzie Obrony Terytorialnej – podsumował Karol Nawrocki.