"Zły czas, bardzo słaby rok". Szłapka uderza w Nawrockiego

Dodano:
Adam Szłapka, rzecznik rządu Źródło: KPRM
To jest myślę, że bardzo słaby rok z punktu widzenia urzędu prezydenckiego – powiedział rzecznik rządu.

Zbliża się pierwsza rocznica zaprzysiężenia Karola Nawrockiego na urząd prezydenta Polski. Pytany o tę kwestię rzecznik rządu ocenił, że był to "zły czas".

– Z bardzo dużą determinacją próba osłabienia polskiej obronności, blokowanie z taką, powiedziałbym, pasją lepszej sprawy programu SAFE [...] próba osłabienia też możliwości i Wojska Polskiego i polskiego przemysłu obronnego, i policji i innych służb i pozbawienie ich środków europejskich. Na przykład weta dot. energetyki odnawialnej czy ostatnie weto dot. tego ponadnormatywnego zysku dla firm zajmujących się sprzedażą paliw, to są wszystko rzeczy, które są odczuwalne przez obywateli – powiedział Adam Szłapka.

Według rzecznika rządu częste sięganie przez Nawrockiego po weto to dowód na myślenie przez niego "w kategoriach czysto politycznych i utrudniania życia Polakom".

– To jest myślę, że bardzo słaby rok z punktu widzenia urzędu prezydenckiego, na szczęście tych kompetencji pana prezydenta, takich, jak np. możliwość ułaskawiania Starucha, nie ma aż tak dużo, więc rząd może normalnie funkcjonować – wskazał.

Nawrocki korzysta z prawa łaski

Szłpka został również zapytany o poniedziałkową decyzję prezydenta, w wyniku której ułaskawione zostały trzy osoby: Adam Borowski, działacz opozycji demokratycznej w PRL, który został skazany na sześć miesięcy pozbawienia wolności za zniesławienie adwokata i posła KO Romana Giertycha; Piotr Staruchowicz ps. "Staruch", jeden z liderów środowiska kibicowskiego Legii Warszawa, ukarany przez sąd dwuletnim zakazem wstępu na imprezy masowe (tzw. zakazem stadionowym) oraz Piotr Pytel, skazany przez sąd w Monachium na karę dożywotniego pozbawienia wolności za morderstwo, którego nie popełnił.

– To jest jedna z rzeczy, z którą muszę się z rzecznikiem pana prezydenta zgodzić, tak, ułaskawienia to jest jedna z nielicznych takich wyłącznych prerogatyw pana prezydenta. Większość pozostałych prerogatyw wymagają kontrasygnaty, w tym przypadku nie i tutaj pan prezydent decyduje sam – powiedział rzecznik rządu.

– Myślę, że wszyscy mogą ocenić, jak pan prezydent korzysta z tych swoich prerogatyw, moim zdaniem jest to absurdalne, ale widać wyraźnie, że bardzo silny emocjonalny związek z panem Staruchem pan prezydent ma – dodał.

Źródło: 300polityka.pl
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...