Rosyjski atak na Ukrainę. Zełenski krytykuje Zachód
Podczas ataku, który miał miejsce w nocy 5 sierpnia siły ukraińskie nie zestrzeliły ani jednego rosyjskiego pocisku. Według prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego, było to spowodowane gwałtownym ograniczeniem dostaw systemów przeciwrakietowych od zachodnich partnerów, w tym Stanów Zjednoczonych.
– Pociski przechwytujące mogły uratować życie tym, którzy zginęli dzisiaj. Bardzo ważne jest, aby nasi partnerzy zrozumieli: opóźnienia w dostawach lub niechęć do dostarczania systemów przeciwrakietowych bezpośrednio prowadzą do tak straszliwych ofiar i zniszczeń – powiedział Zełenski.
– Nasi partnerzy mają rakiety. Ważne jest, aby ostatecznie podjęto niezbędne decyzje polityczne dotyczące dostaw i przyspieszenia procesów produkcyjnych – dodał.
Ukrainie brakuje rakiet Patriot
W środę Wołodymyr Zełenski poinformował w mediach społecznościowych, że "niestety, w tym roku dostawy środków do zwalczania rakiet balistycznych od partnerów znacząco się zmniejszyły". "The Washington Post" wskazuje, że liczba pocisków przeciwlotniczych dostarczanych Ukrainie przez państwa zachodnie zmniejszyła się trzykrotnie w porównaniu z rokiem 2025.
Przypomnijmy, że podczas ataku z 5 sierpnia Rosja wystrzeliła 24 pociski balistyczne, cztery hipersoniczne pociski manewrujące oraz 115 dronów uderzeniowych, z których większość była wycelowana w obszar pod Kijowem. Wszystkie rakiety oraz 17 dronów trafiło w cele. Kilkanaście osób zginęło, a ponad 50 zostało rannych.
Ukraina opiera się na opracowanym przez USA systemie obrony powietrznej Patriot jako jedynym środku zestrzeliwania rosyjskich pocisków balistycznych i do niedawna przechwytywała znaczną ich liczbę. Jednak obecnie brakuje pocisków przechwytujących tego systemu, częściowo dlatego, że znaczna ich liczba została użyta podczas wojny z Iranem.