Czarnek zapowiada rozliczenia. "Napisali na siebie już akty oskarżenia"
W czwartek w Warszawie odbywa się konwencja programowa PiS zatytułowana "Ku nowemu rządowi".
Konwencja programowa PiS. Czarnek: Państwo dzisiaj nie jest demokratyczne
Przemysław Czarnek, wiceprezes PiS i kandydat partii na premiera, powiedział podczas konwencji programowej, że "to państwo dzisiaj jest nie demokratyczne".
– Demokracja walcząca to jest zaprzeczenie demokracji, to jest jak demokracja ludowa do 1989 roku – ocenił.
Kandydat PiS na premiera stwierdził, że "to państwo nie jest praworządne, bo praworządność dzisiaj, znów przymiotnikowa, nie ma nic wspólnego z zasadami państwa prawa, z porządkiem w naszym domu".
– To państwo przez to również w żadnej mierze nie urzeczywistnia zasad sprawiedliwości społecznej – dodał.
Czarnek zapowiada rozliczenia rządu Tuska
Przemysław Czarnek zapowiedział, że "trzeba jednak po dojściu do władzy w tym nowym rządzie, pierwsze, co zrobić, to przywrócić porządek, o którym już mówiłem".
– Nie da się ruszyć z miejsca szybko, jeśli nie wrócimy do praworządności sprzed 13 grudnia 2023 roku. Jeśli natychmiast nie postawimy na nogi państwa polskiego właśnie pod tym względem. To jest konieczne i to zrobimy – podkreślił.
Zapowiedział, że "rozliczymy również tych, którzy napisali na siebie już akty oskarżenia swoimi kompletnie niezgodnymi z Konstytucją i z ustawami decyzjami".
– Rozliczymy, nie z zemsty, dla porządku, bo tego wymaga praworządność i sprawiedliwość społeczna – dodał.
Nowa konstytucja?
Przemysław Czarnek mówił też o zmianach w konstytucji.
– W nowej konstytucji w pierwszej kolejności należy się pochylić nad tym, jak rządzić Polską. Sytuacja, w której w tych bardzo trudnych warunkach na świecie, a jednocześnie przy otwartym oknie, Polska nie ma kilkudziesięcioro ambasadorów i to w kluczowych państwach, jak choćby USA, Włochy, ma jakichś kierowników placówek dyplomatycznych, jest osłabianiem tego państwa na skalę absolutnie nienotowaną w żadnej innej części Europy – zwrócił uwagę.
Wiceprezes PiS podkreślił, że "w Polsce trzeba ostatecznie dokonać wyboru między systemem kanclerskim a prezydenckim".
– I trzeba to zrobić jak najszybciej, żeby państwo ruszyło do przodu i wykorzystało swoją szansę – dodał.