"Nie zgodzili się na domknięcie tuskizmu". Morawiecki o wyborze Nawrockiego
W czwartek mija rok od zaprzysiężenia Karola Nawrockiego na urząd prezydenta RP. "Zwycięstwo Karola Nawrockiego było wielkim zwycięstwem Polaków. Zwycięstwem ludzi, którzy nie zgodzili się na domknięcie tuskizmu, monopol jednej strony i podporządkowanie wszystkich najważniejszych instytucji jednemu obozowi politycznemu. Polacy pokazali odwagę, mądrość i siłę. Obrali nową drogę i wybrali prezydenta, który nie boi się mówić własnym głosem, bronić polskich interesów i stawać po stronie tych, których rząd nie chce słuchać" – skomentował za pośrednictwem platformy X były premier Mateusz Morawiecki.
"Polska ma dziś prawdziwego prezydenta: silnego, podmiotowego i niezależnego. Prezydenta, który wie, że mandat otrzymał od narodu, a nie od partyjnych central, zagranicznych instytucji czy wpływowych środowisk" – zaznaczył.
Morawiecki wychwala Nawrockiego
Zdaniem Morawieckiego, Nawrocki udowodnił, że prezydentura może być aktywna, sprawna i bliska ludziom. "Od początku działa z energią, podejmuje decyzje, inicjuje ważne debaty i reaguje wszędzie tam, gdzie zagrożone są interesy obywateli. Nie ogranicza się do komentowania rzeczywistości. Bierze odpowiedzialność, przedstawia własne rozwiązania i konsekwentnie realizuje zobowiązania złożone Polakom podczas kampanii wyborczej. Nie odkłada obietnic na później i nie szuka wymówek. Pokazuje, że słowo dane wyborcom jest zobowiązaniem" – zauważył.
"Nie jest notariuszem rządu, ale strażnikiem Konstytucji, polskiej suwerenności i interesu narodowego. Potrafi współpracować tam, gdzie wymaga tego dobro państwa, ale potrafi również powiedzieć zdecydowane »nie«, gdy władza działa przeciwko obywatelom. (...) Nie zmienia poglądów pod wpływem sondaży, medialnych kampanii ani oczekiwań politycznych salonów. Rozumie, że jego obowiązkiem nie jest zabieganie o uznanie zagranicznych elit, lecz reprezentowanie polskiego narodu" – kontynuował.
Według przewodniczącego klubu Rozwój Plus, zwycięstwo Karola Nawrockiego przyniosło polskiej prawicy nową energię i nadzieję, a także pokazało, że można zwyciężać, gdy zachowuje się fundament wartości, a jednocześnie potrafi otworzyć się na nowych ludzi, nowe środowiska i nowe wyzwania.
"To była wygrana szerokiego obozu patriotycznego – ludzi o różnych doświadczeniach, których połączyła wiara w silną, bezpieczną i suwerenną Polskę" – podkreślił.