Tusk obwinia prezydenta. Obajtek przypomina: Zabraliście z Orlenu 15 mld zł

Dodano:
Logo Orlenu / Daniel Obajtek Źródło: PAP / Marcin Obara / Mateusz Marek
Daniel Obajtek ostro odpowiedział Donaldowi Tuskowi na wpis dotyczący cen paliw i rekordowych zysków Orlenu.

Były prezes koncernu podpowiedział szefowi rządu, że zamiast obarczać odpowiedzialnością prezydenta Karola Nawrockiego, sam może sięgnąć po rozwiązania, z których jego rząd korzystał już wcześniej.

Tusk: Pamiętajcie przy tankowaniu

W czwartek Donald Tusk odniósł się w mediach społecznościowych do opublikowanych właśnie wyników finansowych Orlenu. „Zysk Orlenu w pierwszym półroczu był wyższy od zeszłorocznego o 10 miliardów! Opodatkowanie takich nadzwyczajnych zysków koncernów paliwowych, nie tylko Orlenu, miały służyć obniżeniu cen na stacjach. To właśnie zablokował Karol Nawrocki. Pamiętajcie przy tankowaniu” – napisał premier.

Szef rządu po raz kolejny nawiązał w ten sposób do decyzji prezydenta o skierowaniu do Trybunału Konstytucyjnego ustawy o podatku od nadzwyczajnych zysków osiągniętych ze sprzedaży paliw ciekłych.

Obajtek odpowiada: Panie Premierze, może Pan zapomniał...

Na wpis premiera zareagował były prezes Orlenu Daniel Obajtek. "Panie Premierze, może Pan zapomniał, ale na przełomie 2024/2025 roku przyjęliście ustawę, na mocy której zabraliście z Orlenu 15 mld zł na zamrożenie cen gazu. Wobec tego nie musi Pan niesłusznie zrzucać winę na Pana Prezydenta, tylko może Pan przyjąć podobną ustawę i zabrać z Orlenu część zysku na zamrożenie cen paliw. Nie trzeba obciążać małych, polskich firm podatkiem działającym wstecz" – napisał europoseł PiS.

W ten sposób Obajtek nawiązał do jednego z głównych argumentów Karola Nawrockiego, który odmówił podpisania ustawy i skierował ją do Trybunału Konstytucyjnego.

Nawrocki: Nowy podatek nie obniża cen paliwa

24 lipca prezydent Karol Nawrocki poinformował, że kieruje ustawę do TK w trybie kontroli prewencyjnej. Jak argumentował, przepisy budzą poważne wątpliwości konstytucyjne, ponieważ mają objąć dochody osiągnięte jeszcze przed wejściem ustawy w życie. – Prawo ma wejść w życie w sierpniu, ale podatek miałby obejmować dochody uzyskiwane już od początku marca. Oznacza to próbę opodatkowania działalności z mocą wsteczną – podkreślał prezydent. Nawrocki zwracał uwagę, że narusza to zasadę "Lex retro non agit", zgodnie z którą prawo nie działa wstecz.

Prezydent podważał również argument rządu, że nowa danina doprowadzi do obniżenia cen na stacjach. – Nowy podatek nie obniża cen paliwa. Ma przede wszystkim dostarczyć pieniędzy do budżetu. Nie mogę zaakceptować sytuacji, w której próbę łatania finansów państwa przedstawia się obywatelom jako ochronę ich interesów, podczas gdy skutkiem będzie kolejna fala podwyżek – uzasadniał prezydent.

Jak zaznaczył, dodatkowe obciążenie w wysokości 60 proc. podstawy opodatkowania mogłoby zostać przerzucone na odbiorców końcowych, a skutki odczuliby nie tylko kierowcy, ale również rolnicy, firmy transportowe, przedsiębiorcy i konsumenci.

Źródło: X
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...