"Zła perspektywa". Wałęsa wzywa Żurka do działania
Pod koniec lipca sąd umorzył postępowanie w sprawie nieprawidłowości w Obwodowej Komisji Wyborczej nr 12 w Kobyłce, do których doszło w trakcie II tury wyborów prezydenckich. Prokuratura Okręgowa Warszawa-Praga poinformowała, że członkowie tej komisji błędnie przypisali głosy oddane na Rafała Trzaskowskiego jego konkurentowi Karolowi Nawrockiemu – to 110 głosów.
W komunikacie czytamy: "(...) W konsekwencji powyższych błędnych ustaleń, członkowie komisji wprowadzili do protokołu głosowania dane wskazujące, że w trakcie II tury wyborów prezydenckich kandydat Karol Tadeusz Nawrocki uzyskał 507 ważnych głosów, a kandydat Rafał Kazimierz Trzaskowski – 371 głosów". Sąd uwzględniając wnioski o warunkowe umorzenie postępowania karnego, potwierdził ustalenia prokuratury, a tym samym fakt popełnienia czynu zabronionego przez oskarżone osoby. Jednocześnie uznano, że "dotychczasowa postawa oskarżonych oraz okoliczności sprawy dają podstawy do zastosowania instytucji warunkowego umorzenia postępowania karnego, i odstąpił od wymierzenia kary". Zgodnie z wnioskiem prokuratora, sąd orzekł wobec ośmiu osób świadczenie pieniężne oraz wobec wszystkich dziewięciu osób wyznaczył roczny okres próby.
Wałęsa chce reakcji Żurka
Taka sytuacja wywołała oburzenie byłego prezydenta. Lech Wałęsa zaapelował do ministra Waldemara Żurka, aby zajął się sprawą.
"Ja Lech Wałęsa apeluję publicznie do Pana Ministra Żurka Prokuratora Generalnego! W Obwodowej Komisji Wyborczej nr.12 w Kobyłce / Wybory Prezydenckie 2025 – druga tura, 110 glosów na Rafala Trzaskowskiego przypisano Karolowi Nawrockiemu. Nie wiadomo który czlonek komisji to zrobil, natomiast wiadomo że bylo to możliwe ponieważ wszyscy czlonkowie komisji naruszali procedury: zamiast liczyć glosy wspólnie, jak wymaga tego kodeks wyborczy każdy oddzielnie sprawdzal coś ale nie wszystko" – czytamy we wpisie na Facebooku (pisownia oryginalna).
"Zgodnie ze stanowiskiem Prokuratury Sąd zakwalifikował czyny czlonków komisji jako nieumyślne (art. 231 paragraf 3 Kodeksu Karnego) i umorzył warunkowo postępowanie. Kazdy członek komisji płaci pomiędzy 0 a 300 zl, ma roczny okres próby i żadnych innych konsekwencji. Tak lagodny wyrok oznacza, ze komisje wyborcze moga robić co chcą i nie bać sie konsekwencji. To zła perspektywa na następne wybory.Apeluję do Pana Prokuratora Generalnego aby wniósł o pisemne uzasadnienie wyroku, termin uplywa w dniu jutrzejszym / piątek, a następnie aby wniósł apelacje" – wskazał Wałęsa.
Jabłoński: Komisja pomyliła się kolektywnie
W Sądzie Rejonowym w Wołominie jednej z członkiń komisji bronił poseł Paweł Jabłoński. "Komisja złożona z 9 kobiet – każdej z rekomendacji innego komitetu wyborczego (w tym kandydatów koalicji rządowej) – najprawdopodobniej popełniła pomyłkę. Przełożyła 110 kart ze stosu "Rafał Trzaskowski" na stos "Karol Nawrocki" – i w ten sposób zaniżyła pierwszy i zawyżyła drugi wynik" – relacjonował. Dodał, że pomyłka nie powinna mieć miejsca, ale nie było też wątpliwości, że nie było to działanie celowe, mające fałszować wynik wyborczy. "Cała komisja pomyliła się kolektywnie, żadna z pań nie miała zamiaru tych kart przełożyć, żadna pomyłki nawet nie dostrzegła. Co więcej, w drugiej komisji pod tym samym adresem wynik był bardzo podobny – nikomu nie przyszło do głowy, że mogło dojść do pomyłki" – wskazał Jabłoński.