Ukraińcy najczęściej padają ofiarą pospolitych przestępstw. Ataki z nienawiści to mały odsetek

Dodano:
Flagi Polski i Ukrainy, zdjęcie ilustracyjne Źródło: PAP / Andrzej Lange
Ataki na Ukraińców motywowane narodowością wywołują duże emocje. Policyjne statystyki pokazują jednak, że takie przypadki stanowią niewielką część wszystkich przestępstw.

Z danych Komendy Głównej Policji, przeanalizowanych przez "Rzeczpospolitą", wynika, że w pierwszej połowie 2026 roku pokrzywdzonych zostało 5130 obywateli Ukrainy. To nieco mniej niż rok wcześniej, kiedy w analogicznym okresie odnotowano 5280 takich przypadków. Jeśli trend się utrzyma, tegoroczny wynik będzie zbliżony do lat 2024 i 2025.

Najwięcej zgłoszeń dotyczy oszustw. W całym 2025 roku ich ofiarą padło 2226 obywateli Ukrainy, a tylko do końca czerwca 2026 roku – już 1151. Poszkodowani tracą pieniądze podczas zakupów internetowych, odpowiadają na fikcyjne oferty pracy czy wynajmu mieszkań albo stają się ofiarami wyłudzeń.

– Przestępcom jest wszystko jedno, kim jest ofiara. Nie interesuje ich narodowość ani wiek. Liczy się zysk. W przypadku cudzoziemców bariera językowa czy nieznajomość polskich realiów może jedynie ułatwiać działanie sprawców – ocenia prof. Brunon Hołyst, kryminolog.

Drugą najliczniejszą kategorią są kradzieże. W ubiegłym roku okradziono 1856 obywateli Ukrainy, a w pierwszym półroczu 2026 roku już blisko 800. Łupem złodziei padają telefony, portfele, dokumenty czy tablice rejestracyjne. Zdarza się również wykorzystywanie skradzionych dokumentów do wyłudzania pożyczek.

Ataki z nienawiści stanowią niewielki odsetek

Największy rozgłos zyskują przestępstwa motywowane narodowością. W pierwszej połowie 2026 roku policja odnotowała 180 zawiadomień dotyczących przestępstw popełnionych wobec obywateli Ukrainy z powodu ich pochodzenia, narodowości lub wyznania.

Choć każdy taki przypadek powinien spotkać się ze zdecydowaną reakcją organów ścigania, statystyki pokazują, że stanowią one niewielki odsetek wszystkich przestępstw, których ofiarami są Ukraińcy. W pierwszym półroczu ubiegłego roku odpowiadały za około 2,3 proc. wszystkich pokrzywdzonych obywateli Ukrainy, a obecnie za około 3,5 proc.

Do najgłośniejszych spraw należały m.in. pobicie pary Ukraińców we Wrocławiu czy atak na dwie ukraińskie dziewczynki w autobusie w Bielsku-Białej. Sprawcy tych zdarzeń zostali zatrzymani.

Rośnie napięcie, ale dominują zwykłe przestępstwa

Statystyki pokazują, że Ukraińcy padają również ofiarą pobić, rozbojów, wypadków drogowych, a nawet zabójstw. Rocznie ponad 300 osób doznaje uszkodzenia ciała, około 120–130 zostaje poszkodowanych w bójkach, a około 60 ginie w wypadkach drogowych.

Prof. Brunon Hołyst zwraca uwagę, że w ostatnim czasie można zauważyć narastanie nastrojów antyukraińskich, co może sprzyjać agresji wobec obywateli Ukrainy. Jednocześnie podkreśla, że nie zmienia to obrazu policyjnych statystyk.

– Biorąc pod uwagę liczbę Ukraińców przebywających w Polsce i liczbę tych, którzy padli ofiarą przestępstw, współczynnik wiktymizacji nie jest znaczący z punktu widzenia kryminologii. Jednocześnie nie powinno się stwarzać sytuacji sprzyjających agresji i przestępczości – podsumowuje ekspert.

Dane pokazują więc wyraźnie, że choć przestępstwa z nienawiści są szczególnie bulwersujące i przyciągają uwagę opinii publicznej, to zdecydowana większość obywateli Ukrainy pada ofiarą takich samych przestępstw jak Polacy – przede wszystkim oszustw, kradzieży i innych czynów o charakterze pospolitym.

Źródło: rp.pl
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...