Cukiernik przypomina: Zielony Ład to próba centralnego sterowania gospodarką
Senat po raz drugi odrzucił wniosek prezydenta Karola Nawrockiego, by zapytać Polaków, czy chcą kontynuowania w kraju unijnej polityki klimatyczno-energetycznej.
O stanie realizacji unijnego przedsięwzięcia autor książki "Sabotaż klimatyczny. Jak transformacja energetyczna rujnuje nasze życie" mówił w rozmowie z Jerzy Karwelis na kanale YouTube "Do Rzeczy".
Zielony Ład. Rewolucja energetyczna w Europie
Przypomnijmy, że Komisja Europejska to najważniejszy organ Unii Europejskiej, który usiłuje pełnić funkcję swego rodzaju rządu Europy. Flagowym przedsięwzięciem KE jest Zielony Ład, czyli unijna strategia transformacji energetycznej – Cukiernik uważa, że jest to raczej rewolucja – mająca doprowadzić Europę do tzw. neutralności klimatycznej w roku 2050. Wolą Komisji Europejskiej jest, by w Europie nie było energii z paliw kopalnych. Zielony Ład jest wdrażany poprzez serię dyrektyw i rozporządzeń, które mają wykonywać państwa członkowskie.
Cukiernik powiedział to, o czym przestrzegał wielokrotnie – że istotą Zielonego Ładu jest próba centralnego sterowania gospodarką Unii Europejskiej. Przede wszystkim chodzi o to, żeby Niemcy, które mają największy wpływ na plany, strategie i projekty legislacyjne Brukseli, za pomocą Unii Europejskiej rządzili całą Europą.
Publicysta powiedział, że jest to powielanie znanego z XIX wieku, choć nieuczonego w Polsce schematu, kiedy Prusy jednoczyły, czy raczej podbijały inne państwa niemieckie. – Wtedy chodziło o to, żeby Prusy mogły sterować całą gospodarką niemiecką i polegało to na tym, żeby był coraz większy obszar, gdzie oni nie mieli bezpośredniego wpływu, ale było centrum sterowania całą gospodarką niemiecką i Prusy miały w praktyce największy wpływ na to, co się będzie działo – powiedział Cukiernik.
Cukiernik: Centralne sterowanie nigdy nie działa
– Dokładne powtórzenie tego schematu widzimy w wieku XXI, tylko na skalę europejską. Tak jak każdy system centralnego sterowania gospodarką, a wiemy to dokładnie, jak to wygląda po latach komunizmu, również Zielony Ład, tak nie działa. Nie tylko, że nie działa w ogóle, ale nie działa też zgodnie z zamysłem Niemców – zwrócił uwagę publicysta.
Oni wymyślili sobie, że będą produkować panele fotowoltaiczne, będą produkować wiatraki, będą produkować różnego typu systemy zarządzania energią i cała Europa będzie od nich to wszystko kupowała, a oni będą się na tym bogacić – przypomniał.
Jak dodał, system centralnie sterowany nie mógł być wydolny i dokładnie to pokazała rzeczywistość. Po za tym do gry weszli Chińczycy, którzy z łatwością dominują nad Niemcami w technologiach, które miały być domeną Berlina. – Po prostu pokazuje po raz kolejny, że ręczne sterowanie gospodarką nigdy nie wychodzi – skonstatował Cukiernik.
W dalszej części materiału publicysta powiedział, że w zakresie energetyki Zielony Ład jest w pełni kontynuowany, natomiast Komisja Europejska delikatnie złagodziła swoją politykę wobec rolnictwa.
Zachęcamy do wysłuchania całego wywiadu z Tomaszem Cukiernikiem na kanale Do Rzeczy.