Niemcy zazdroszczą Polsce. "U nas chaos"
"Berliner Zeitung” pisze wprost, że w Niemczech "trwa chaos i transport zastępczy".
"35 lat niemiecko-polskiej przyjaźni – a na trasie między Berlinem a Warszawą podróż pociągiem kończy się przejazdem autobusem zastępczym" – podkreśla polsko-niemiecki dziennikarz Tomasz Kurianowicz, nawiązując się do obchodzonej w tym roku 35. rocznicy traktatu dobrosąsiedzkiego między Polską a Niemcami.
"Dla Polaków to oczywistość, w Niemczech wyjątek"
"Każdy, kto regularnie podróżuje między Berlinem a Warszawą, zna ten schemat. Ledwie kończą się jedne prace budowlane, a już rozpoczynają się kolejne. Od lat na zmianę pojawiają się zastępcza komunikacja autobusowa, objazdy i doraźne zmiany w rozkładzie jazdy. Kto dziś rezerwuje bilet do Warszawy, często nie ma pewności, czy zarezerwowane połączenie będzie w ogóle dostępne kilka tygodni później" – zwraca uwagę publicysta.
Dziennikarz wskazuje, że prawdziwym problemem nie są place budowy, lecz sposób organizacji prac. Jak przypomina, Berlin inwestuje miliardy w kolej, a mimo to podróżni mają wrażenie, że każdy teren budowy jest planowany osobno.
"Dla wielu Polaków stało się czymś oczywistym to, co w Niemczech coraz częściej staje się wyjątkiem: że pociąg przyjeżdża punktualnie – i że ogłoszone połączenie faktycznie dociera do celu" – czytamy w "Berliner Zeitung".
Premier Saksonii: Polska wzorem dla Niemiec
W kwietniu br. premier Saksonii Michael Kretschmer jako wzór do naśladowania dla Niemiec wskazał Polskę. Polityk stwierdził, że jego kraj znalazł się na drodze do katastrofy.
"Niemcy właśnie się redukują. Wszystkiego ubywa. Samorządy mają 35 mld euro za mało, z tego powodu ograniczana jest oferta w dziedzinie kultury, będzie mniej bibliotek, mniej działań socjalnych w szkołach. Mamy za mało pieniędzy na naukę, co oznacza, że mamy mniej wybitnych wyników. Znajdujemy się na równi pochyłej, która może się skończyć katastrofą" – powiedział polityk CDU w rozmowie z dziennikiem "Frankfurter Allgemeine Sonntagszeitung".
Szef rządu Saksonii wskazał w wywiadzie: 'Powinniśmy się kierować tym, co robi nasz sąsiad, Polska'. Jak podkreśla: "W relacjach z Niemcami sytuacja odwróciła się. Polski wzrost gospodarczy przekracza 3 proc., a Niemcy znajdują się w recesji. Musimy więc popatrzeć, jakie są ich (Polski) koszty energii, jakie są koszty pracy. Ile godzin pracuje się w Polsce. I wyciągnąć z tego wnioski".