"By stworzyli rząd z Konfederacją". Taki plan ma prezydent
W czwartek na dziedzińcu Pałacu Prezydenckiego w Warszawie odbyło się okolicznościowe wydarzenie z okazji rocznicy zaprzysiężenia Karola Nawrockiego na prezydenta
W swoim przemówieniu prezydent zwrócił m.in. uwagę na działalność 17 rad prezydenckich, które w ciągu ostatniego roku zgromadziły "siedmiuset wybitnych, profesjonalnych, w zasadniczej części niezwiązanych z polityką przedstawicieli". – Wierzę głęboko, że prezydencka strategia rozwoju, która formalnie zostanie przedstawiona w ciągu kilku miesięcy, stanie się w najbliższych wyborach parlamentarnych punktem odniesienia dla wszystkich tych, którzy aspirują do rządzenia w RP, żeby stworzyć realny plan na przyszłość dla Rzeczpospolitej – powiedział Nawrocki. Dodał, że strategia ma być "zaproszeniem do dialogu środowisk politycznych gotowych do współpracy z prezydentem".
Nawrocki wyraził nadzieję, że strategia "stanie się punktem odniesienia do najbliższej kampanii parlamentarnej, która wyłoni polskie siły patriotyczne, kochające Polskę, gotowe do dialogu między ośrodkiem prezydenckim i przyszłym premierowskim, aby Polska rozwijała się, była bezpieczna i było w niej mniej politycznych konfliktów".
Informator "Super Expressu" z Pałacu Prezydenckiego wskazał, jaki cel ma Karol Nawrocki. – Prezydent Karol Nawrocki chce, aby prawica się porozumiała, będzie robił dużo, żeby pogodzić Jarosława Kaczyńskiego z Mateuszem Morawieckim na wybory parlamentarne, a później żeby razem stworzyli rząd z Konfederacją – przekazał.
Współpraca z Konfederacją? Jasna odpowiedź Morawieckiego
Były premier, zgodnie z wcześniejszymi sugestiami, powiedział, że z jego punktu widzenia współpraca z Konfederacją WiN jest możliwa.
– Uważam, że pan Sławomir Mentzen jest jak najbardziej częścią obozu patriotycznego. Wyobrażam sobie współpracę jak najbardziej z nim. Nie wiem, czy on sobie wyobraża współpracę ze mną, ale jestem otwarty na współpracę z całą Konfederacją – stwierdził Morawiecki.
Ewentualna współpraca Konfederacji z zapowiedzianą partią Morawieckiego rysuje się w czarnym barwach, jeśli spojrzeć na przykład na potężne różnice w podejściu do niektórych zagadnień ekonomii i gospodarki między nimi, co zresztą wyraźnie dziś wybrzmiało. Z kolei punktem, który zdecydowanie łączy środowiska polityczne od Korony Grzegorza Brauna przez Konfederację, Prawo i Sprawiedliwość aż po formację Morawieckiego, jest stosunek do obecnej władzy. Wszystkie te formacje uważają rząd Donalda Tuska za skrajnie szkodliwy dla Polski i realizujący w istocie interesy zewnętrzne.