Afera z pieniędzmi dla powodzian. Mentzen odpowiada politykowi KO
4,5 mln zł pomocy przeznaczonej dla przedsiębiorców poszkodowanych przez powódź trafiło do trzech firm z jednej miejscowości na Dolnym Śląsku.
Wśród beneficjentów znalazła się firma męża wiceprezeski Karkonoskiej Agencji Rozwoju Regionalnego, która rozdzielała część środków. Jak opisuje Wirtualna Polska, dane straży pożarnej i systemów satelitarnych mają jednak nie potwierdzać, że wskazane nieruchomości znalazły się pod wodą. Sprawą zainteresowało się CBA.
Mentzen odpowiada Siemoniakowi: Ja też nie jestem zaskoczony
Jak opisuje Wirtualna Polska, łącznie około 4,5 mln zł trafiło do trzech firm związanych z Dziwiszowem. Jedną z nich prowadzi Piotr Konieczyński, mąż Anny Konieczyńskiej, która od lutego 2025 roku jest wiceprezeską KARR i działaczką Koalicji Obywatelskiej.
Właśnie na wątek polityczny w tej sprawie zwrócił uwagę jeden z liderów Konfederacji, Sławomir Mentzen.
"Jak minister Tomasz Siemoniak odpowiedział na informację, że działacze KO kradli pieniądze dla powodzian? "Nie jesteśmy zaskoczeni". XD" – napisał w poniedziałek na portalu X prezes partii Nowa Nadzieja.
"Ja też nie jestem zaskoczony!" – przyznał Mentzen.
"Działacze KO kradną ze spółek, ze szpitali, z KPO, to dlaczego mieliby nie okradać powodzian?" – dodał.
Sasin: Kolejny ze 100 przekrętów zrealizowany?
Do sprawy odniósł się również poseł PiS Jacek Sasin.
"Anna Konieczyńska to działaczka od Tuska, wiceprezes agencji, która rozdawała pieniądze 'powodziowe'" – napisał na portalu X były minister aktywów państwowych.
Jak zaznaczył Sasin, "rozdawała tak sprawnie, że jej mąż, sąsiad oraz właściciel lokalnej telewizji dostali 4,5 mln zł".
"Problem w tym, że według danych satelitarnych, straży pożarnej i Wód Polskich nieruchomości te nie zostały zalane" – czytamy we wpisie parlamentarzysty.
Na koniec Sasin postawił pytanie: "Kolejny ze 100 przekrętów zrealizowany?".