Skandal w Niemczech wokół rzezi Woli. Instytut Pileckiego szykuje odpowiedź
Wśród komentarzy znalazły się twierdzenia, że zamordowani podczas rzezi Woli cywile byli w rzeczywistości uzasadnionymi celami wojskowymi. Część autorów przekonywała również, że niemieckie wojska podczas Powstania Warszawskiego starały się oszczędzać ludność cywilną, a za zbrodnie odpowiedzialność ponosili także Polacy. Pojawiły się również wpisy deklarujące brak potępienia dla Reinefartha, a nawet oddające mu cześć.
Newsmax Polska zwraca uwagę, że większość komentujących korzystała z profili, które nie wyglądały na anonimowe. Według Hanny Radziejowskiej analiza kont wskazuje, że nie były to boty ani trolle, lecz w większości autentyczni użytkownicy. Jej zdaniem część wpisów miała charakter rewizjonistyczny, a niektóre były "wręcz nazistowskie".
82. rocznica rzezi Woli
Rzeź Woli rozpoczęła się 5 sierpnia 1944 r., w pierwszych dniach Powstania Warszawskiego. W masowych egzekucjach dokonywanych przez niemieckie oddziały zamordowano około 50 tys. mieszkańców warszawskiej dzielnicy.
Heinz Reinefarth, nazywany "katem Woli", dowodził formacją złożoną m.in. z jednostek SS i policji. Po wojnie uniknął odpowiedzialności karnej – był m.in. burmistrzem Westerland na wyspie Sylt oraz deputowanym do landtagu Szlezwika-Holsztynu.
Skandaliczne komentarze w Niemczech
Zdaniem Radziejowskiej skala i agresywny charakter komentarzy budzą poważne pytania o stan wiedzy historycznej w Niemczech. Jej zdaniem wzrost znaczenia prawicowej AfD sprzyja publicznemu ujawnianiu poglądów, które wcześniej rzadziej pojawiały się w debacie. Zastrzega jednak, że zjawiska nie można przypisywać wyłącznie sympatykom jednej partii.
– Brak wiedzy, brak edukacji, brak ukarania zbrodniarzy i brak odszkodowań – wszystko to buduje podatny grunt. Wzrost i sukcesy AfD były katalizatorem, uruchomiły swoiste zerwanie z "polityczną poprawnością", uderza to bardzo mocno w prawdę historyczną i fakty – tłumaczy Radziejowska.
Zapowiada, że Instytut Pileckiego w Berlinie przygotowuje kampanię w mediach społecznościowych, która ma być odpowiedzią na negowanie niemieckich zbrodni i przedstawianie ich w sposób sprzeczny z ustaleniami historyków.
Bezkarne ludobójstwo Polaków
Jak ocenia Piotr Gursztyn, autor książki "Rzeź Woli. Zbrodnia nierozliczona", była to największa jednorazowa masakra ludności cywilnej dokonana w Europie w czasie II wojny światowej, a zarazem prawdopodobnie największa w historii pojedyncza zbrodnia popełniona na narodzie polskim.
Zdaniem Jana Ołdakowskiego, dyrektora Muzeum Powstania Warszawskiego, rzeź Woli to jeden z największych aktów totalitarnego ludobójstwa na ludności nieżydowskiej podczas II wojny światowej. Sprawcy tej zbrodni do dzisiaj pozostają bezkarni.