Wyrok ws. znanej aktywistki. Stanowski nie mógł się powstrzymać
Mec. Bartosz Lewandowski poinformował o nieprawomocnym wyroku w sprawie przeciwko Klementynie Suchanow. Prawnik przekazał, że sąd uznał część wypowiedzi aktywistki na jego temat za zniesławiające. Do sprawy szybko włączył się Krzysztof Stanowski. Sama Suchanow przedstawiła jednak zupełnie inną interpretację sądowego rozstrzygnięcia.
Bartosz Lewandowski kontra Klementyna Suchanow. Sąd wydał wyrok
Bartosz Lewandowski opublikował we wtorek na platformie X obszerny wpis dotyczący sporu sądowego z Klementyną Suchanow. Jak przekazał prawnik, sprawą zajmował się Sąd Rejonowy dla Warszawy-Śródmieścia w Warszawie. Według relacji Lewandowskiego sąd uznał, że doszło do zniesławienia w związku z publikowanymi informacjami dotyczącymi jego rzekomych związków z Rosją i rosyjskimi służbami.
"Właśnie dowiedziałem się, że Sąd Rejonowy dla Warszawy-Śródmieścia w Warszawie potwierdził fakt wielokrotnego zniesławiania mnie przez @KSuchanow i podawanie na mój temat nieprawdy co do rzekomych moich związków z Rosją, a także rosyjskimi służbami" – napisał Lewandowski.
Jak dodał, sąd odstąpił od wymierzenia oskarżonej kary, zobowiązując ją jednak do podania wyroku do publicznej wiadomości oraz zapłaty nawiązki na rzecz hospicjum.
"W części zarzutów, które dotyczą innych kwestii (jak np. nielegalnego dostępu do akt), Sąd też stwierdził zniesławienie, ale zdaniem Sądu czyn nie jest społecznie szkodliwy w stopniu wyższym niż znikomy i postępowanie w tym zakresie umorzył" – relacjonował prawnik.
Lewandowski podkreślił również, że wyrok nie jest prawomocny. Zapowiedział, że po otrzymaniu pisemnego uzasadnienia zdecyduje o ewentualnej apelacji i domaganiu się wymierzenia Suchanow kary przez sąd drugiej instancji.
"@KSuchanow nie przedstawiła przed sądem najmniejszego dowodu na poparcie stawianych tez o moich rzekomych związkach z Rosją czy służbami rosyjskimi. W zasadzie jej argumentacja była podobna do metod stosowanych w mediach społecznościowych, czyli stosowania insynuacji czy nielogicznych nadinterpretacji" – stwierdził.
Stanowski zakpił z aktywistki
Informacja o wyroku szybko wywołała reakcje w mediach społecznościowych. Głos zabrał m.in. Krzysztof Stanowski, który w krótkim wpisie zakpił z aktywistki.
"Tropicielka rosyjskich wpływów przegrała proces w sprawie rosyjskich wpływów 😂😂" – napisał.
Wcześniej Suchanow wielokrotnie atakowała dziennikarza i cały Kanał Zero.
Suchanow odpowiada Lewandowskiemu. "Pośpieszył się"
Na odpowiedź Klementyny Suchanow nie trzeba było długo czekać. Aktywistka zaznaczyła, że – jej zdaniem – Lewandowski przedstawił rozstrzygnięcie w sposób, który może prowadzić do błędnych wniosków.
"@BartoszLewand20 się pośpieszył – sąd nie rozstrzygał, czy ma czy nie ma kontaktu z Rosją, tylko czy go zniesławiłam. Tym czy ma zajmują się służby. Na 9 zarzutów tylko chyba 2 uznał za zniesławiające – gdy nadejdzie uzasadnienie pokażę Państwu w czym rzecz, więc cierpliwości" – odpowiedziała.