Złe wieści dla dorabiających emerytów. Są nowe limity
Limity przychodów zostaną obniżone, a ich przekroczenie może oznaczać zmniejszenie, a nawet zawieszenie wypłaty świadczenia. Dla części osób różnica wyniesie kilkaset złotych miesięcznie.
Wakacje sprzyjają podejmowaniu dodatkowej pracy, jednak nie każdy świadczeniobiorca może dorabiać bez ograniczeń. Szczególną ostrożność powinny zachować osoby, które nie osiągnęły jeszcze powszechnego wieku emerytalnego i korzystają z wcześniejszych świadczeń.
Limity są powiązane z wysokością przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia i zmieniają się co trzy miesiące. Pierwszy próg wynosi 70 proc. przeciętnego wynagrodzenia, a drugi 130 proc.
Do końca sierpnia 2026 roku bez konsekwencji można osiągać przychód do 6694,10 zł brutto miesięcznie. Po przekroczeniu tej wartości świadczenie może zostać zmniejszone. Natomiast przychód przekraczający 12 431,80 zł brutto powoduje zawieszenie jego wypłaty.
Jeżeli zarobki mieszczą się między tymi wartościami, świadczenie jest pomniejszane o kwotę przekroczenia, jednak nie więcej niż o określoną maksymalną kwotę zmniejszenia.
Od września będzie można zarobić mniej
Sytuacja zmieni się już 1 września 2026 roku. GUS podał, że przeciętne wynagrodzenie w drugim kwartale wyniosło 9233,13 zł brutto. W konsekwencji spadną również limity dorabiania.
Od września pierwszy próg wyniesie 6463,20 zł brutto miesięcznie. To o 230,90 zł mniej niż obecnie. Po jego przekroczeniu ZUS może odpowiednio zmniejszyć wypłacane świadczenie.
Jeszcze większa różnica dotyczy górnego limitu. Nowy próg wyniesie 12 003,10 zł brutto, czyli będzie niższy od dotychczasowego o 428,70 zł. Jego przekroczenie oznacza zawieszenie świadczenia.
Zmiana jest szczególnie istotna dla osób, których miesięczne zarobki znajdują się blisko jednego z progów. Przychód, który jeszcze w sierpniu nie powoduje żadnych konsekwencji, we wrześniu może już skutkować zmniejszeniem wypłaty.
ZUS sprawdzi osiągnięte przychody
Osoba pobierająca świadczenie objęte limitami ma obowiązek poinformować ZUS zarówno o podjęciu zatrudnienia, jak i o przewidywanej wysokości zarobków. To jednak nie koniec formalności.
Najpóźniej do końca lutego następnego roku trzeba dostarczyć informację o przychodach osiągniętych w poprzednim roku kalendarzowym. Na jej podstawie ZUS sprawdza, czy świadczenie było wypłacane w prawidłowej wysokości.
Zlekceważenie tego obowiązku może mieć kosztowne konsekwencje. W określonych przypadkach ZUS może zażądać zwrotu nienależnie pobranych świadczeń nawet za trzy lata wstecz.
Nie wszyscy emeryci muszą pilnować limitów
Ograniczenia co do zasady nie dotyczą osób, które osiągnęły powszechny wiek emerytalny, a więc kobiet po ukończeniu 60 lat oraz mężczyzn po ukończeniu 65 lat. Mogą oni dorabiać bez limitu, bez ryzyka zmniejszenia lub zawieszenia emerytury.
Wyjątkiem mogą być m.in. osoby korzystające z dopłaty do emerytury minimalnej. Jeżeli osiągany przez nie przychód przekroczy wysokość podwyższenia, świadczenie za dany okres może zostać wypłacone bez takiej dopłaty.
Z limitów wyłączone są również niektóre szczególne grupy świadczeniobiorców, m.in. osoby uprawnione do określonych rent inwalidów wojennych i wojskowych oraz związanych z nimi rent rodzinnych.
Dla osób objętych ograniczeniami kluczowa data to jednak 1 września 2026 roku. Od tego dnia nawet niezmienione wynagrodzenie może przekroczyć nowy, niższy próg i wpłynąć na wysokość pieniędzy wypłacanych przez ZUS.