Działkowcy alarmują. Za ogródek mogą zapłacić tysiące złotych
Działkowcy obawiają się, że jeśli praktyka się upowszechni, roczne rachunki mogą sięgać tysięcy złotych. PZD chce więc zmiany przepisów i wprowadzenia preferencyjnej stawki na poziomie maksymalnie 0,1 proc.
Problem może dotyczyć ogromnej grupy osób. Według PZD aż 65 proc. terenów zajmowanych przez ROD stanowią grunty użytkowane wieczyście, a całą społeczność działkowców związek szacuje na około 5 mln osób. Prezes PZD Eugeniusz Kondracki przekonuje, że przez lata zasadą było niepobieranie takich opłat. Teraz sytuacja zaczyna się jednak zmieniać.
– Takie sygnały docierają do nas z Grudziądza, Torunia, Wołomina, Wieliczki czy Brzezin koło Łodzi. Rozumiemy, że za tym nie stoi niechęć do działkowców, tylko poszukiwanie przez samorządy pieniędzy na finansowanie ich zadań. Nie powinny szukać ich u działkowców – mówi Kondracki.
Według niego szczególnie dotkliwe skutki mogłyby wystąpić w dużych miastach, gdzie ceny gruntów są wysokie. W takim przypadku roczna opłata przypadająca na działkowca mogłaby przekroczyć tysiąc złotych.
PZD chce zmiany prawa
Związek proponuje wprowadzenie ustawowego limitu opłaty za użytkowanie wieczyste ROD na poziomie 0,1 proc. wartości gruntu. W tej sprawie skierowano już pismo do premiera i odpowiednich ministrów.
– Wtedy nie będziemy zdani na łaskę urzędników. W zamian zapewniamy gminom zadbane zielone tereny, które zanim trafiły do ROD były bardzo słabymi gruntami, a my, pielęgnując je przez lata, uczyniliśmy z nich zielone płuca naszych miast – przekonuje szef PZD.
Działkowcy rozpoczęli również zbieranie podpisów pod petycją. W okręgu toruńsko-włocławskim zebrano ich już ponad 800.
W ich obronie wystąpiła także posłanka KO Bożena Lisowska. – Zdecydowana większość ROD położona jest w miastach, co oznacza, że działkowcom mogą grozić opłaty sięgające nawet kilku tysięcy zł rocznie od jednej działki. Niepokój działkowców, że wygórowane opłaty doprowadzą do rezygnacji z działek, jest uzasadniony – mówi parlamentarzystka.
Ministerstwo studzi emocje
Ministerstwo Rozwoju i Technologii wskazuje jednak, że przypadki stosowania najwyższej, 3-procentowej stawki są obecnie pojedyncze. Resort zlecił wojewodom sprawdzenie sytuacji i ustalił, że większość ROD nie płaci obecnie za użytkowanie wieczyste.
– Gdybyśmy objęli najniższą stawką, którą przewiduje ustawa, czyli 0,3 proc. ceny nieruchomości wszystkie ROD, to zyskałyby te nieliczne, które płaciły więcej, a straciłaby większość, która w tej chwili nic nie płaci – argumentuje MRiT.
PZD uważa jednak, że nie należy czekać, aż kolejne samorządy zaczną naliczać opłaty. Zdaniem działkowców specjalna stawka powinna zostać zagwarantowana ustawowo, zanim problem stanie się powszechny.