"To ja odpowiem po polsku". Kosiniak-Kamysz reaguje na słowa Nawrockiego
– Rok 1920 i wielkie zwycięstwo jest o tym, że wszystkie klucze do polskiego bezpieczeństwa muszą być w Warszawie. Nie możemy zamknąć naszego bezpieczeństwa w sejfie, do którego klucze są w innych stolicach Europy, nawet tych przyjaznych i ważnych. (...) Musimy mieć przekonanie, że Wojsko Polskie nie potrzebuje obcojęzycznych przymiotników do tego, by się określać i oceniać. Sprzęt, który widzicie na defiladzie, od F-35, przez F-16, czołgi K-2, czołgi Abrams, mogliśmy kupić dzięki waszym pieniądzom, dzięki płaconym przez Polaków podatkom – mówił prezydent Karol Nawrocki podczas obchodów Święta Wojska Polskiego w Warszawie.
– Musimy mieć świadomość, że na sztandarach Wojska Polskiego od wieków wypisane jest "Bóg, Honor, Ojczyzna", a nie SAFE – stwierdził.
Kosiniak-Kamysz odpowiada Nawrockiemu ws. SAFE
Do tych słów odniósł się Władysław Kosiniak-Kamysz. – Można byłoby dziś zapytać – to pytanie przed chwilą padło – dlaczego na tegorocznym Święcie Wojska Polskiego stoimy pod hasłem "Polska SAFE: bezpieczna Polska"? Zasadne pytanie. Dlaczego w 106. rocznicę zwycięskiej Bitwy Warszawskiej podczas defilady na Wisłostradzie jest to angielskie słowo? To ja odpowiem po polsku – oznajmił wicepremier i minister obrony narodowej.
– S jak sojusze, A jak armia, F jak fabryki, E jak Europa. Cztery filary, cztery wyrazy. Nie na sprzedaż i nie do zastąpienia – powiedział.
– Polska dziś jest w Sojuszu Północnoatlantyckim, jest w Unii Europejskiej i nie jest podwykonawcą, jest liderem – nie tylko wydatków, ale i odwagi w działaniu – podkreślił Kosiniak-Kamysz. – Przed nami ambitny cel "Armii 500": 300 tys. żołnierzy służących na co dzień i 200 tys. w rezerwie. To nie są plany, to nie są hasła, to jest program rozwoju Sił Zbrojnych. Opracowany, przyjęty i wdrażany w życie – dodał.
– Ale nawet te cztery filary, które dziś mamy, nie wystarczą do tego, byśmy powiedzieli każdemu następnemu pokoleniu: zrobiliśmy wszystko co możliwe, spełniliśmy swój obowiązek, w dobrych zawodach wzięliśmy udział, wiarę ustrzegliśmy, zobowiązań dochowaliśmy. Do tego jest potrzebna budowa wspólnoty. I tutaj się zupełnie z panem prezydentem zgadzam – spuentował szef MON.