W Niemczech skazano Ukraińca. Miał szykować atak

Dodano:
Niemiecki wymiar sprawiedliwości, zdjęcie ilustracyjne Źródło: Flickr / Marco Verch
W Stuttgarcie zapadł wyrok w sprawie trzech Ukraińców podejrzewanych o przygotowywanie aktów sabotażu na terenie Niemiec na zlecenie rosyjskich służb.

W Stuttgarcie zapadł wyrok w sprawie trzech Ukraińców podejrzewanych o przygotowywanie aktów sabotażu na terenie Niemiec na zlecenie rosyjskich służb. Sąd skazał tylko jednego z oskarżonych – 30-latka, który otrzymał karę roku i trzech miesięcy więzienia za działalność agenturalną. Dwóch pozostałych mężczyzn zostało uniewinnionych.

Nieudany sabotaż

Według niemieckiej prokuratury mężczyźni mieli planować ataki na przesyłki firmy kurierskiej. W marcu 2025 roku wysłali na Ukrainę dwie paczki wyposażone w lokalizatory GPS. Urządzenia miały posłużyć do zebrania informacji o trasach i organizacji transportu. Zlecenie miało pochodzić od rosyjskiego wywiadu i zostać przekazane za pośrednictwem pośredników związanych z Mariupolem.

Kolejnym etapem planu miało być wysyłanie paczek z urządzeniami zapalającymi. Ładunki miały eksplodować lub wywołać pożary podczas transportu w Niemczech albo w drodze na Ukrainę, powodując możliwie duże szkody i wywołując poczucie zagrożenia wśród ludności. Niemieckie służby wykryły jednak podejrzanych, zanim doszło do realizacji ataków.

Seria niepokojących incydentów

Sprawa wpisuje się w serię incydentów, które niemieckie służby wiążą z rosyjskimi próbami prowadzenia działań hybrydowych. W 2024 roku w centrum logistycznym DHL w Lipsku zapaliła się paczka przeznaczona do transportu lotniczego. Według źródeł bezpieczeństwa została ona celowo podłożona na rosyjskie zlecenie.

Kolejny niepokojący incydent miał miejsce na początku sierpnia 2026 roku na lotnisku w Lipsku. W pobliżu ukraińskich samolotów transportowych znaleziono drona wyposażonego w materiały wybuchowe i zapalnik. W tym samym rejonie doszło również do kontaktu samolotu z niezidentyfikowanym obiektem latającym, prawdopodobnie kolejnym dronem.


Źródło: Onet.pl / Deutsche Welle
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...