"Wykryto grupę przestępczą". Zajączkowska-Hernik o Ukrainie
Narodowe Biuro Antykorupcyjne Ukrainy (NABU) i Specjalna Prokuratura Antykorupcyjna (SAP) przekazały, że prowadzą operację dotyczącą organizacji przestępczej kierowanej przez obecnego i byłego deputowanego do parlamentu, z udziałem wysokich rangą urzędników Biura Prezydenta Ukrainy.
Źródła Ukraińskiej Prawdy poinformowały, że Narodowe Biuro Antykorupcyjne Ukrainy (NABU) i Specjalna Prokuratura Antykorupcyjna (SAPO) przeprowadziły przeszukania w ramach specjalnej operacji w lokalu należącym do posła Wadyma Stolara, wybranego do parlamentu z ramienia zakazanej obecnie partii Platforma Opozycyjna – Za Życie oraz Iryny Mudry, zastępczyni szefa kancelarii prezydenta Ukrainy.
Zajączkowska-Hernik wskazała nazwiska
Sytuację skomentowała w mediach społecznościowych europosłanka Konfederacji Ewa Zajączkowska-Hernik.
"W biurze Zełenskiego wykryto grupę przestępczą! Według służb była w niej wiceszefowa kancelarii prezydenta Ukrainy oraz inni urzędnicy biura, a także poseł, prezes zarządu i przewodniczący rady nadzorczej banku państwowego" – napisała deputowana do Parlamentu Europejskiego.
Jak podkreśliła Zajączkowska-Hernik, "chodzi o Irynę Mudrą, wiceszefową kancelarii Zełenskiego, którą prezydent Ukrainy właśnie odwołał ze stanowiska". "Zrobił to zaraz po tym jak służby pokazały nagrania, na którym słychać jak Mudra w pełni świadomie mówi o udziale w aferze i praniu pieniędzy. Mało tego – na taśmach powtarza, że dzieje się to na zlecenie "kierownika" a służby nie mają wątpliwości, że jest ona pionkiem. Dopowiem tylko, że jako wiceszefowa biura prezydenta ta pani miała formalnie tylko dwóch kierowników – szefa tego biura, Kyryła Budanowa oraz samego prezydenta..." – czytamy we wpisie europosłanki.
Europosłanka Konfederacji o Ukrainie: Korupcja to studnia bez dna, a banderyzm kwitnie
Europosłanka Konfederacji zwróciła uwagę, że "to kontynuacja bodaj największej afery korupcyjnej w historii tego kraju, w którą zamieszani są Timur Mindycz, wieloletni przyjaciel i były biznesowy partner Zełenskiego, czy minister sprawiedliwości i wcześniej szef resortu energetyki Herman Hałuszczenko". Polityk przypomniała, że "w wały zamieszany jest też były szef kancelarii prezydenta, Andrij Jermak". "Jak widać umoczeni w korupcję i złodziejstwo są osoby na najwyższych funkcjach i zarazem najbliżsi współpracownicy Zełenskiego" – dodała.
"Służby docierają coraz dalej i dalej, pytanie czy dotrą na sam szczyt? Jedno jest oczywiste – korupcja wśród rządzących na Ukrainie to studnia bez dna, a banderyzm tam kwitnie i nie pojmuję jak można popierać akcesję tego kraju do UE. Dla dobra polskich interesów mówię stanowcze NIE dla Ukrainy w UE!" – napisała Ewa Zajączkowska-Hernik.
Jak zaznaczyła eurodeputowana: "trzeba też przestać robić za naiwny bankomat, który daje wszystko za nic i prowadzić bardzo twardą, asertywną i transakcyjną politykę". "Mamy zapaść ochrony zdrowia i rekordowe tempo zadłużania, a rachunki szybują w górę. To muszą być priorytety i najwyższy czas skupić się na pomocy Polakom!" – podkreśliła polityk Konfederacji.