"Pogarda". Arcybiskup krytykuje izraelskiego ministra
Przewodniczący grupy roboczej ds. Bliskiego i Środkowego Wschodu w Komisji ds. Kościoła Powszechnego niemieckiej Konferencji Biskupów podkreślił, że "nawet wróg na wojnie pozostaje człowiekiem".
Abp Bentz: To sprzeczne nie tylko z chrześcijańskim obrazem człowieka
W oświadczeniu opublikowanym 21 sierpnia przedstawiciel niemieckiego episkopatu stwierdził, iż wypowiedzi Ben-Gvira są sprzeczne nie tylko z chrześcijańskim, lecz także z biblijnym obrazem człowieka, wspólnym chrześcijanom i Żydom.
Abp Bentz wskazał, że czym innym jest walka z przemocą Hamasu, a czym innym rezygnacja z moralnych standardów w prowadzeniu wojny. Ostrzegł, że odrzucenie zasady nienaruszalnej godności każdego człowieka może prowadzić do "nihilizmu", a świat – jak stwierdził – "stałby się rzeźnią".
Zdaniem arcybiskupa retoryka izraelskiego ministra dodatkowo oddala perspektywę rozwiązania konfliktu na Bliskim Wschodzie i podsyca nienawiść zarówno w Strefie Gazy, jak i na Zachodnim Brzegu. Skrytykował także przemoc izraelskich osadników, której – jego zdaniem – państwo izraelskie nie jest w stanie skutecznie powstrzymać.
Izraelskie władze milczą
Abp Bentz wyraził zdziwienie milczeniem izraelskiej polityki wobec wypowiedzi Ben-Gvira. Ocenił, że tolerowanie "skrajnie prawicowych sił" w strukturach władzy przyczynia się do rosnącej międzynarodowej izolacji Izraela.
"Milczenie i odwracanie wzroku w tej sytuacji nie jest dozwolone zwłaszcza dla przyjaciół Izraela" – stwierdził arcybiskup. Pozytywnie ocenił stanowisko niemieckiego rządu oraz dyskusję w Unii Europejskiej na temat skutecznych sankcji.
Według abp. Bentza konsekwencje obecnej polityki ponoszą przede wszystkim Palestyńczycy, w tym cywile – chrześcijanie i muzułmanie – którzy pragną godnego życia. Jednocześnie, jak zaznaczył, polityka ta może zaszkodzić także samemu Izraelowi, podważając jego międzynarodową legitymizację i pozytywny wizerunek.