"Wywrócił się na drugim wirażu". Prezydencki minister o pomyśle Tuska
Fundacja Marka Polska Think Tank opublikowała dokument "Polaków Portret Własny. Raport z badań DNA marki Polska". Badania i opracowanie wyników zleciło w ramach zadania publicznego Ministerstwo Sportu i Turystyki, przekazując na ten cel 200 tys. zł. Teraz jednak resort odcina się od dokumentu.
Pracami kierowała dr hab. Barbara Mróz-Gorgoń, która 31 lipca została powołana na funkcję pełnomocnik rządu ds. promocji marki Polski w randze sekretarz stanu. Dokument jest prezentowany przez autorkę jako "pierwsze tak kompleksowe badania o tym, kim jesteśmy, jakie wartości kształtują nasz wizerunek i jak widzimy potencjał Polski".
Mróz-Gorgoń: Biję się w piersi
Mróz-Gorgoń przyznała na antenie Polsat News, że raport powstał przy użyciu sztucznej inteligencji.
– Ten raport był efektem czegoś, co w nauce nazywa się work in progress. (...) To jest dokument, który traktuje pracę w procesie. Dokument nie był nigdzie prezentowany. Prezentacja była prezentowana na Akademii Leona Koźmińskiego przy udziale połowy świata akademickiego, ale też przedstawicieli rządu i wielu studentów – powiedziała przedstawicielka Fundacji Marka Polska.
Jak zaznaczyła: "Dokument nigdy nie powinien pojawić się w przestrzeni publicznej". – Tak się stało i tu muszę powiedzieć, że biję się w piersi, wykorzystywałam AI – dodała.
Przydacz: Taki był pomysł Donalda Tuska
Sytuację skomentował w sobotę na portalu X szef prezydenckiego Biura Polityki Międzynarodowej Marcin Przydacz.
Jak zaznaczył prezydencki minister: "Pomysł Donald Tuska był taki:
– wziąć kilkaset milionów publicznych środków,
– zatrudnić 'eksperta' spoza polityki,
– uruchomić kampanię,
– promować niby Polskę, a de facto swoją partię,
– podpiąć się pod wywalczone przez Prezydenta uczestnictwo w G20,
– w roku wyborczym mieć polityczną korzyść za pieniądze nas wszystkich".
Zdaniem Przydacza, Tusk "wywrócił się na drugim wirażu".
Poprzedniego dnia szef BPM przywołał w tym kontekście fragment poematu Adama Mickiewicza "Pan Tadeusz", zaczynający się od słów:
"Głupi niedźwiedziu! gdybyś w mateczniku siedział,
Nigdyby się o tobie Wojski nie dowiedział".