Sadurski odcina się od stanowiska Helsińskiej Fundacji. Powodem sprawa Berka

Dodano:
Prof. Wojciech Sadurski, prawnik Źródło: PAP / Marian Zubrzycki
Helsińska Fundacja Praw Człowieka krytykuje kandydaturę Macieja Berka do Trybunału Konstytucyjnego. Prof. Wojciech Sadurski, który zasiada w HFPCz, zabrał głos w sprawie.

Obóz polityczny Donalda Tuska liczy na szybkie załatwienie sprawy ws. Berka, jednak krytyka płynie nie tylko ze strony opozycji. Dziewięć podmiotów, w tym Helsińska Fundacja Praw Człowieka, Fundacja im. Stefana Batorego, Instytut Spraw Publicznych czy Fundacja Panoptykon, podpisało się pod oświadczeniem nawołującym kandydata KO do rezygnacji.

"Apelujemy zatem do dr. Macieja Berka, by w trosce o niezależność sądownictwa konstytucyjnego wycofał swoją kandydaturę, a do Sejmu i jego organów – by wybrano takiego kandydata, który daje rękojmię niezależności i apolityczności, oraz by jego wybór miał miejsce w procedurze zapewniającej stopniową odbudowę zaufania do Trybunału Konstytucyjnego" – czytamy w stanowisku organizacji.

Sadurski: Nie konsultowano tego ze mną

Znany zwolennik obozu Donalda Tuska, prof. Wojciech Sadurski, opublikował oświadczenie w tej sprawie.

"Jako że pod apelem-wezwaniem do pana M. Berka o wycofanie swej kandydatury do TK podpisana jest m. in. Helsińska Fundacja Praw Człowieka, a ja jestem członkiem Rady tej Fundacji, pragnę oświadczyć, że nie utożsamiam się z tym apelem i nie byłem w jego sprawie konsultowany. Wyjaśniam. Jak już napisałem na samym początku tego sporu, decyzję o tej kandydaturze uważam za niefortunną i zdania nie zmieniam" – napisał.

Jak dodaje, niepokoi go "skala histerii", jaka została wytworzona po stronie liberalno-demokratycznej. "W szczególności wydaje mi się, że pan Berek nie jest właściwym adresatem tego apelu: może on być skierowany ewentualnie do posłów, którzy będą w tej sprawie głosować. Wywieranie presji na p. Berka jest rodzajem moralnego szantażu, na który pan Berek nie zasługuje. Skoro zgodził się kandydować, to pewno rozmaite argumenty za i przeciw sobie przemyślał. Można z jego decyzją się nie zgadzać, ale wywieranie na niego tego typu zmasowanej presji uważam za nieroztropne. („Personal disclosure”: pana Berka osobiście nie znam)" – dodał w swoim wpisie.


Źródło: X
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...