Usunęli pomnik ofiar NKWD. Rosjanie pokazali, co zrobili w jego miejscu

Dodano:
Rosyjska flaga, zdjęcie ilustracyjne Źródło: PAP / TOMS KALNINS
W Tomsku, na miejscu zdemontowanego kompleksu upamiętniającego ofiary sowieckich represji, w tym Polaków, pojawiły się rabaty kwiatowe.

Władze miasta wcześniej zapewniały, że zdemontowane kilka miesięcy wcześniej pomniki wrócą po zbadaniu terenu. Ostatecznie wycofały się z tych planów.

O zmianach na Skwerze Pamięci Ofiar Represji Politycznych poinformował aktywista Roman Małozemow.

Pomniki usunięto. Władze mówiły o osuwisku

Skwer zlikwidowano 19 kwietnia. Zdemontowano Kamień Żałoby oraz kamienie upamiętniające represjonowanych Polaków, Litwinów, Łotyszy, Estończyków i Kałmuków. Władze Tomska początkowo tłumaczyły ogrodzenie terenu „prawdopodobieństwem zawalenia się garażu” w związku z ryzykiem osunięcia ziemi. Wpis z takim wyjaśnieniem został później usunięty.

Następnie demontaż tłumaczono pracami "przeciwosuwiskowymi". Później miasto przyznało jednak, że na zboczu nie znaleziono śladów procesów osuwiskowych.

W kwietniu władze zapowiadały, że po zbadaniu terenu Skwer Pamięci zostanie odbudowany. Pod koniec czerwca uchylono jednak decyzje dotyczące ustawienia monumentów. Teraz w ich miejscu znajdują się rabaty kwiatowe.

Dawne więzienie NKWD

Skwer otwarto w 1992 roku z inicjatywy władz Tomska i Stowarzyszenia Memoriał. Powstał na terenie dawnego więzienia NKWD. Podczas prowadzonych tam prac odkryto doły charakterystyczne dla masowych grobów.

Według "Nowej Gaziety Jewropa" kwietniowa rozbiórka była pierwszym znanym przypadkiem zniszczenia całego kompleksu memorialnego poświęconego ofiarom sowieckich represji. Podczas demontażu policja miała zabraniać obserwatorom fotografowania prac i legitymować osoby, które próbowały robić zdjęcia.

Do likwidacji skweru doszło dziesięć dni po tym, jak rosyjski Sąd Najwyższy uznał Memoriał, organizację od lat dokumentującą sowieckie represje, za "organizację ekstremistyczną".

Rosja zarzucała Polsce "fałszowanie historii"

Na początku sierpnia ambasada Rosji protestowała z kolei przeciwko demontażowi pomnika Armii Czerwonej w polskich Pyrzycach. Rosyjscy dyplomaci nazwali jego usunięcie „świętokradczym krokiem” i zarzucili Polsce fałszowanie historii.

IPN określał monument w Pyrzycach jako "sowiecki obiekt propagandowy zwany Pomnikiem Pamięci". Strona polska wskazuje też, że polsko-rosyjska umowa z 1994 roku chroni przede wszystkim groby wojenne i miejsca pochówku, a nie wszystkie sowieckie monumenty znajdujące się w przestrzeni publicznej.

Źródło: X / Polsat News
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...