Rodzice nie żyją, niemowlę ciężko ranne. Kierowca z Krakowa aresztowany
Według prokuratury kierowca prowadził volkswagena z prędkością około 70 km/h w miejscu, gdzie obowiązywało ograniczenie do 30 km/h.
Śledczy ustalili, że mężczyzna miał umyślnie naruszyć zasady bezpieczeństwa w ruchu drogowym, a następnie stracił panowanie nad samochodem, który zjechał na chodnik i uderzył w pieszych.
26-latek nie przyznał się do winy. Podczas przesłuchania miał wyjaśniać, że przyczyną utraty panowania nad samochodem była nierówna nawierzchnia. Zaprzeczył również, by poruszał się z nadmierną prędkością.
Tragiczny wypadek w Krakowie. 26-latek wjechał na chodnik i zabił dwie osoby
Do wypadku doszło w sobotę (22 sierpnia) około godz. 17:45 w rejonie skrzyżowania ulic Solnej i Nadwiślańskiej. Samochodem, oprócz 26-letniego kierowcy, podróżowało troje pasażerów w wieku od 27 do 28 lat.
Prokuratura poinformowała, że samochód miał seryjnie 333 konie mechaniczne, a według śledczych mógł być dodatkowo tuningowany. Po wypadku od kierowcy pobrano krew do badań na obecność alkoholu i substancji niedozwolonych. Badanie alkomatem nie wykazało obecności alkoholu w wydychanym powietrzu.
Samochód mężczyzny wjechał na chodnik i potrącił rodzinę z ośmiomiesięcznym dzieckiem. Rodzice niemowlęcia, oboje w wieku 32 lat, zmarli w szpitalu. Dziecko nadal przebywa w szpitalu, jego stan jest obecnie stabilny.