Kościół pomaga zapobiec katastrofie naturalnej w Mongolii

Dodano:
Widok na Ułan Bator, stolicę Mongolii Źródło: Wikipedia / Zazaa Mongolia/ CC BY-SA 4.0
W Ułan Bator, stolicy Mongolii, odbywa się szczyt COP17 Konwencji Narodów Zjednoczonych, poświęcony walce z pustynnieniem. Około 81 proc. terytorium tego azjatyckiego kraju jest zagrożone w związku ze zmianami klimatu i eksploatacją górniczą. Pomoc mieszkańcom niesie m.in. wspólnota mongolskiego Kościoła katolickiego.

Lokalne inicjatywy, w tym projekty Kościoła katolickiego i miejscowej Caritas, koncentrują się na zalesianiu i szkoleniach rolniczych, aby przeciwdziałać degradacji gleby. O. Ernesto Viscardi ze zgromadzenia Misjonarzy Matki Bożej Pocieszenia, który przez dwadzieścia lat pracował w Mongolii, potwierdza i opisuje zjawisko, które staje się coraz poważniejszym kryzysem: Mongolia, ogromna kraina stepów i koczowniczych pasterzy, zmienia się pod wpływem zmian klimatycznych oraz modelu rozwoju gospodarczego silnie opartego na eksploatacji zasobów mineralnych.

Utrata dochodów i tożsamości

– Mówi się o zalesianiu, ale tego rodzaju inicjatyw jest wciąż za mało i mają one niewielką skalę – wskazał o. Viscardi w rozmowie z watykańskimi mediami. Problem, którym zajmuje się obecnie konferencja ONZ COP17, odbywająca się w Ułan Bator do 28 sierpnia, nie jest nowy, ale "dziś osiągnął niepokojące rozmiary". Według Krajowego Atlasu Pustynnienia (dane z 2026 r.) 81,9 proc. terytorium Mongolii jest objęte procesami pustynnienia i degradacji gleby.

W kraju, w którym znaczna część ludności nadal utrzymuje się z pasterstwa, utrata pastwisk oznacza utratę dochodów, niezależności, a w wielu przypadkach także tożsamości. Sytuację dodatkowo komplikuje 'dzud' – zjawisko klimatyczne charakteryzujące się wyjątkowo surowymi zimami, często poprzedzonymi bardzo suchymi latami, które prowadzą do śmierci milionów zwierząt.

Kwestia środowiskowa staje się kwestią społeczną

Nie brakuje też wyzwań związanych z rozwojem gospodarczym. – Dostawy węgla do Chin wpisują się w model, w którym wzrost gospodarczy kraju napędzany jest eksploatacją zasobów znajdujących się pod ziemią – zauważył o. Viscardi. Wielkie kopalnie, skoncentrowane przede wszystkim na południu kraju, stanowią podstawowe źródło dochodów dla gospodarki, jednak intensywna eksploatacja terytorium zwiększa zużycie wody, degradację gruntów i ich wysychanie.

W ten sposób kwestia środowiskowa staje się kwestią społeczną: "Pustynnienie tworzy migrantów, którzy ostatecznie zasilają miasta" – wyjaśnił misjonarz. – Przez dwadzieścia lat obserwowałem wykorzenianie koczowniczych pasterzy. Obszary podmiejskie Ułan Bator wciąż rozrastają się bez umiaru. Ci, którzy tracą zwierzęta i nie mogą już utrzymywać się z pasterstwa, szukają innych możliwości w stolicy– przypomniał. Później jednak, podczas długich zim, "aby się ogrzać, rodziny sięgają po węgiel, przyczyniając się do zanieczyszczenia powietrza w Ułan Bator".

Mongolski rząd uznał walkę z pustynnieniem za priorytet państwowy. W 2021 r. rozpoczął program "Miliard drzew", zakładający posadzenie miliarda drzew do 2030 r. W kampanię zaangażowane są również duże przedsiębiorstwa sektora górniczego, które mają uczestniczyć w działaniach na rzecz zalesiania. Inne projekty mają natomiast uczynić zarządzanie terenami bardziej zrównoważonym, m.in. poprzez wprowadzenie rotacyjnego użytkowania obszarów wypasu oraz promowanie modeli hodowli mniej szkodliwych dla gleby.

Kościół katolicki pomaga "ofiarom stepu"

W pomoc mieszkańcom angażuje się m.in. niewielki mongolski Kościół katolicki. "Tam, gdzie działają katolickie misje, staramy się łączyć pracę duszpasterską z zalesianiem i otaczaniem troską osób najbardziej potrzebujących". Misje przyjmują tak zwane "ofiary stepu" – kobiety i mężczyzn, którzy stracili pastwiska i zwierzęta. Placówki takie jak "Dom Miłosierdzia" starają się pomóc im w powrocie do samodzielnego życia, przywracając im godność poprzez pomoc materialną i szkolenia zawodowe.

Przykładem jest Centrum Agroekologiczne w Erdenet, prowadzone przez Caritas Mongolia, które uczy "migrantów klimatycznych" technik upraw szklarniowych, oferując im możliwe alternatywne źródło dochodu. Celem jest "towarzyszenie ludziom, poszukiwanie bardziej przyjaznych środowisku form rolnictwa, wspieranie społeczności oraz łączenie troski o stworzenie z promocją człowieka" – zauważa s. Sandra Garay, misjonarka Matki Bożej Pocieszenia i dyrektor wykonawcza organizacji.

– Odpowiedź na to zjawisko musi nadejść ze strony osób zajmujących się polityką, współpracą międzynarodową oraz społeczności lokalnych. Musi także być związana z kulturą, dzięki której będzie można na nowo postrzegać ziemię nie jako zwykły surowiec przeznaczony do eksploatacji– wyjaśnia siostra. Dzięki swoim inicjatywom Caritas Mongolia pokazuje, że "troska o wspólny dom i troska o ludzi są dwoma aspektami tej samej misji".

Źródło: KAI
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...