Żurek o aferze Zondacrypto: Jest przełom w śledztwie
– Jest oczywiście przełom w tym śledztwie. Są bardzo intensywne czynności prowadzone od kilku miesięcy i na pewno w najbliższych tygodniach dostaniecie państwo informacje – stwierdził minister sprawiedliwości, prokurator generalny Waldemar Żurek w rozmowie z dziennikarzami w Sejmie.
– Dzisiaj będzie komunikat prasowy, natomiast będzie on bardzo ogólny. Cały czas trwają czynności. Myślę, że to będzie kwestia tygodni i wówczas opinia publiczna pozna te dowody, które mamy zebrane – podkreślił i zaapelował o cierpliwość. Dodał przy tym, że nie chce, aby przekazanie zbyt wielu informacji zaszkodziło śledztwu.
– Żeby tak poważne sprawy dochodziły do jakiegoś końca, musimy pozwolić służbom, policji, prokuraturze działać w taki sposób, jak wskazuje pragmatyka, czyli musimy te czynności weryfikować – mówił Żurek. Jak zaznaczył, zmieniło się kierownictwo śląskich wydziałów prokuratury, które badają sprawy związane z przestępczością zorganizowaną. – Wiele śledztw nabrało tempa – oznajmił. Wskazał, że najważniejsze jest gromadzenie dowodów, łapanie przestępców oraz ochrona majątku obywateli.
Szef Zondacrypto usłyszał zarzut
Przemysław Kral, szef upadłej giełdy kryptowalut Zondacrypto, usłyszał zarzut udziału w oszustwie o dużych rozmiarach. Według doniesień Onetu, biznesmen podjął współpracę z prokuraturą, dzięki czemu może liczyć na nadzwyczajne złagodzenie kary. Jego wiedza ma dotyczyć m.in. przepływów pieniędzy do mediów, fundacji i przedsięwzięć związanych z politykami prawicy.
Śledczy traktują Zondacrypto jako mechanizm służący do wyprowadzania pieniędzy należących do klientów inwestujących w kryptowaluty. Część środków miała trafiać na prywatne konta osób zarządzających giełdą. Straty klientów są szacowane na co najmniej 2,4 mld zł.
Kral miał wiele miesięcy temu nawiązać poufny kontakt z prawnikami Romanem Giertychem i Jackiem Dubois. Zdaniem Onetu, to za ich pośrednictwem prowadzone były rozmowy z prokuraturą dotyczące jego sytuacji procesowej.
Wcześniej TVP Info podało, że Kral już w marcu rozpoczął współpracę ze śledczymi i składanie wyjaśnień. W zamian miał uzyskać status tzw. małego świadka koronnego. Pozwala on na nadzwyczajne złagodzenie kary wobec sprawcy, który ujawni organom ścigania informacje dotyczące innych osób uczestniczących w przestępstwie i okoliczności jego popełnienia.