W tej gminie Braun zdeklasował konkurencję. "Jedyna sensowna opcja"

Dodano:
Prezes Konfederacji Korony Polskiej, polski poseł do PE Grzegorz Braun Źródło: PAP / Paweł Supernak
W Podedwórzu na Lubelszczyźnie, w ostatnich wyborach Grzegorz Braun zdobył 20,16 proc. głosów. Mieszkańcy mówią, co sądzą o polityku.

Grzegorz Braun budzi ogromne emocje i należy do najbardziej kontrowersyjnych postaci polskiej polityki. Są jednak miejsca, w których lider Konfederacji Korony Polskiej może liczyć na wyjątkowo duże poparcie. Jednym z nich jest Podedwórze na Lubelszczyźnie. W ostatnich wyborach zdobył tam 20,16 proc. głosów. Mieszkańcy długo nie chcieli mówić o swoich politycznych wyborach. Po kilku miesiącach część z nich przerwała milczenie.

Dziennikarze "Faktu" po raz pierwszy odwiedzili Podedwórze wczesną wiosną. Wówczas próby rozmów z mieszkańcami o polityce najczęściej kończyły się odmową. Nie chciał wypowiadać się nawet mężczyzna, na którego płocie wisiał wyborczy baner Grzegorza Brauna.

– Powiem coś nie tak i mnie zamkną. Dlatego o polityce nie będę nic rozmawiał – tłumaczył wówczas jeden z mężczyzn spotkanych przed sklepem.

Kilka miesięcy później dziennikarze ponownie pojawili się w miejscowości. Nadal wielu mieszkańców odmawiało rozmowy, ale ci, którzy zdecydowali się zabrać głos, otwarcie deklarowali poparcie dla Brauna. – Głosowałam na pana Brauna. Drugi raz zrobiłabym tak samo. Będzie dobrym premierem, jeśli zostanie wybrany. Nie ufam ani Platformie, ani PiS. Cały czas rządzą i tylko się kłócą. Może Grzegorz Braun postawiłby na swoim i jakieś dobre zmiany wprowadził – powiedziała pani Barbara.

"Jedyny Polak, który może coś z tym wszystkim zrobić"

Pod miejscowym sklepem również nie wszyscy chcieli zdradzać swoje polityczne sympatie.

– Ja na Grzegorza Brauna nie głosowałem. O politykach nie będę rozmawiał, przepraszam – powiedział jeden ze starszych mieszkańców.

Inaczej zareagowało małżeństwo spotkane podczas pakowania zakupów do samochodu. Oboje przyznali, że w wyborach poparli lidera Konfederacji Korony Polskiej.

– Głosowaliśmy na Grzegorza Brauna. Jedyny Polak, który może coś z tym wszystkim zrobić. Ale czy zrobi... Dużo osób się starało i co niektórzy źle skończyli. On raczej byłby dobrym premierem – powiedzieli Grażyna i Wiesław.

Wynik Brauna w gminie Podedwórze należał do jego najlepszych rezultatów. Polityk zdobył tam 20,16 proc. głosów. Mimo wysokiego poparcia nie pojawił się jednak osobiście w miejscowości.

Śladem po kampanii pozostaje jego baner wyborczy, który nadal wisi na płocie pana Dariusza. Mężczyzna przyznaje, że choć Braun nie odpowiada mu pod każdym względem, obecnie uważa go za najlepszą opcję na prawej stronie sceny politycznej.

"PiS nigdy nie był prawdziwą prawicą"

– Moje poglądy się nie zmieniły. Pan Braun to nie do końca moja bajka, ale mam poglądy prawicowe i w tej chwili jest on jedyną sensowną opcją. PiS nigdy nie był prawdziwą prawicą – powiedział pan Dariusz.

Mieszkaniec nie przesądza jednak, czy Braun sprawdziłby się jako szef rządu. Jego zdaniem wiele zależałoby od ludzi, którymi otoczyłby się lider KKP.

– Czy byłby dobrym premierem, nie wiem. Wszystko zależy od tego, jakie zgromadziłby wokół siebie środowisko, z kim by współpracował. Jego ugrupowanie nie było jeszcze u władzy. Ci, co już byli, pokazali, na co ich stać – ocenił.

Jako jeden z powodów wzrostu poparcia dla ugrupowania Brauna wskazał również stosunek części mieszkańców do polityki Polski wobec Ukrainy. – Ludzie są zniesmaczeni zbytnią przychylnością dla Ukrainy. A ta partia podnosi te kwestie. Nie możemy być narodem drugiej kategorii we własnym kraju. Rozumiem, że trzeba pomagać, jak najbardziej jestem za tym. Ale najpierw nakarmmy własne dzieci, a potem zadbajmy o dzieci sąsiada – podsumował.

Źródło: Fakt
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...