Szef Zondacrypto ma nagrania? "Mogą rozbić całą prawicę w Polsce"
Joński mówił w czwartek (27 sierpnia) w TVN24, że nagrania, które – według jego relacji – ma posiadać Kral, mogą pokazać mechanizm współpracy giełdy z politykami. – Możemy być świadkami tego, że on dokładnie pokaże opinii publicznej, jak ten cały mechanizm był skonstruowany – powiedział.
Według Jońskiego chodzi o relacje Zondacrypto z politykami PiS oraz innymi przedstawicielami prawicy. Europoseł twierdzi, że w sprawie mogło dochodzić do zabiegania o wsparcie finansowe dla kampanii wyborczej PiS w 2027 r.
Śledztwo ws. Zondacrypto. Kral nagrywał polityków prawicy?
Sprawa Zondacrypto jest w ostatnich dniach na czołówkach mediów w Polsce. W kwietniu Prokuratura Regionalna w Katowicach wszczęła śledztwo dotyczące możliwego oszustwa wobec klientów giełdy. Wcześniej media informowały o problemach z jej płynnością finansową oraz o powiązaniach spółek związanych z Przemysławem Kralem z politykami prawicy.
Doniesienia prasowe dotyczyły m.in. wpłat od spółek Krala na fundacje związane ze Zbigniewem Ziobrą (PiS) i Przemysławem Wiplerem (Konfederacja) oraz kontaktów biznesmena z politykami zajmującymi się regulacjami rynku kryptowalut.
W centrum politycznego sporu znalazła się także ustawa regulująca rynek kryptoaktywów, której kolejne wersje były wetowane przez prezydenta Karola Nawrockiego.
Joński uważa, że ewentualne ujawnienie nagrań może przynieść nowe informacje o relacjach Zondacrypto z politykami i sposobie prowadzenia przez nich rozmów z przedstawicielami giełdy. – To może rozbić całą prawicę w Polsce – ocenił.
Minister sprawiedliwości, prokurator generalny Waldemar Żurek poinformował we wtorek (25 sierpnia) o "przełomie" w śledztwie w sprawie Zondacrypto. Mówił o nowych podejrzanych, dowodach i osobach, które chcą współpracować z prokuraturą.
Piesiewicz zatrzymany
W czwartek (27 sierpnia) zatrzymany został szef PKOI Radosław Piesiewicz. Według nieoficjalnych ustaleń TVN24, podczas przeszukania w jego domu policjanci zabezpieczyli zegarek o wartości 40 tys. euro (ok. 170 tys. zł), który Piesiewicz miał otrzymać od szefa Zondacrypto w zamian za rzekome wstawiennictwo w sprawie problemów giełdy kryptowalut z Urzędem Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK).
Piesiewicz utrzymuje, że sam zapłacił za zagarek, a Kral jedynie pomógł mu w zakupie.
Szef Zondacrypto, który miał pójść na współpracę z prokuraturą i "zacząć sypać", stara się o status tzw. małego świadka koronnego w zamian za złagodzenie kary. Jego obrońcami są Roman Giertych i Jacek Dubois. Kral przebywa poza Polską.