Hiszpańskie służby strzelały do własnych obywateli. Ostra reakcja Zajączkowskiej

Dodano:
Migranci na plaży El Trampolin w Ceucie Źródło: PAP/EPA / REDUAN
Rząd Sancheza to wróg bezpiecznej Europy, którego trzeba ekspresowo wyrzucić ze strefy Schengen – twierdzi europoseł Ewa Zajączkowska-Hernik.

Niemal miesiąc po kryzysie w Ceucie w hiszpańskiej eksklawie nadal przebywają tysiące nielegalnych migrantów. Na rząd naciskają opozycja i opinia publiczna, domagając się wyjaśnienia, czy można było zapobiec masowemu napływowi oraz czy odpowiednio zabezpieczono granicę.

Według hiszpańskich mediów funkcjonariusze ochrony granicy już kilka tygodni przed kryzysem informowali władze o rosnącej liczbie osób próbujących drogą morską dotrzeć do Ceuty, m.in. pod wpływem apeli rozpowszechnianych w mediach społecznościowych.

Zajączkowska-Hernik: Wróg bezpiecznej Europy

Do sieci tymczasem trafiły nagrania dokumentujące protesty Hiszpanów, którzy obawiają się o bezpieczeństwo w związku z kryzysem migracyjnym.

"W Ceucie hiszpańskie służby strzelają gumowymi kulami do własnych obywateli protestujących przeciwko nielegalnym imigrantom. Nie strzelali do wdzierających się bezprawnie najeźdźców, za to otwierają ogień do Hiszpanów, którzy się temu sprzeciwiają! Wczoraj kilkanaście tysięcy ludzi protestowało przeciwko obecności imigrantów, którzy niszczą miasto, podpalają mienie i napadają na kobiety i dzieci" – napisała Zajączkowska-Hernik na portalu X.

"Lewicowe rządy wszystko stawiają na głowie i zawsze działają przeciwko własnemu narodowi! Czarzasty, Biejat i inne Biedronie dalej chcą stawiać rząd Sancheza za wzór?! To jest wróg bezpiecznej Europy, którego trzeba ekspresowo wyrzucić ze strefy Schengen" – dodała europoseł.

Było ostrzeżenie w sprawie Ceuty? Skandal w hiszpańskim rządzie

Minister obrony Margarita Robles twierdzi, że Narodowe Centrum Wywiadu (CNI) przekazało władzom ostrzeżenie, podczas gdy minister spraw wewnętrznych Fernando Grande-Marlaska temu zaprzecza – podaje "El Pais".

We wtorek (25 sierpnia) podczas nadzwyczajnych przesłuchań w hiszpańskim parlamencie Robles powiedziała, że służby wywiadowcze oraz siły zbrojne dzieliły się informacjami o zbliżającym się napływie migrantów z policją i przedstawicielami rządu. Początkowo twierdziła, że ostrzeżenie zostało przekazane 30 lipca, jednak później sprecyzowała, że służby poinformowały władze już 29 lipca.

Minister spraw wewnętrznych odrzucił te twierdzenia. Grande-Marlaska argumentował, że nie otrzymał żadnego raportu wskazującego, iż 30 lipca dojdzie do wydarzeń na taką skalę. Jego zdaniem, gdyby władze dysponowały taką informacją, powinny zostać podjęte nadzwyczajne działania w celu wzmocnienia ochrony granicy.

Robles przyznała, że ostrzeżenie mogło zostać przekazane władzom ustnie, a nie w formie pisemnego raportu. Jak wyjaśniła, służby wywiadowcze nie zawsze przygotowują dokumenty i część informacji przekazują w inny sposób.

Źródło: X
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...