Bank Polonii w Warszawie. Finansowy most dla Polaków rozsianych po świecie

Dodano:
Pieniądze, zdjęcie ilustracyjne Źródło: Pixabay / BeatriceBB / Domena publiczna
Waldemar Biniecki | Polonia amerykańska dysponuje kapitałem, doświadczeniem i dostępem do największego rynku świata.

Polska potrzebuje inwestycji, nowych źródeł finansowania i silniejszych więzi gospodarczych z własną diasporą. Między tymi dwoma potencjałami wciąż brakuje jednak trwałego mostu. Co więcej, miliony Polaków mieszkających za granicą napotykają dziś bariery, które paradoksalnie odcinają ich od polskiego systemu cyfrowego i finansowego. Dlatego warto postawić pytanie nie tylko o sprowadzenie kapitału Polonii do Polski, ale o stworzenie instytucji, która pozwoli Polonii bezpiecznie uczestniczyć w polskiej gospodarce. Jedną z odpowiedzi mógłby być Bank Polonii w Warszawie — nowoczesne centrum finansowe i cyfrowe globalnego narodu polskiego.

Przez dziesięciolecia relacje Polski z Polonią budowaliśmy przede wszystkim wokół historii, kultury, języka i patriotyzmu. Polonia pomagała Polsce w chwilach najtrudniejszych, wspierała walkę o niepodległość, finansowała inicjatywy społeczne, niosła pomoc humanitarną, a w czasach Solidarności była ważnym zapleczem politycznym i materialnym.

Także po 1989 roku Polonia odegrała istotną rolę w budowaniu pozycji Polski na Zachodzie, w tym w staraniach o wejście naszego kraju do NATO.

Dzisiaj jednak stoimy przed nowym wyzwaniem.

Polska jest innym krajem niż trzydzieści czy czterdzieści lat temu. Nie potrzebuje już wyłącznie pomocy. Potrzebuje kapitału, technologii, inwestycji, dostępu do rynków, partnerów biznesowych i globalnych sieci kontaktów.

A Polonia — szczególnie amerykańska — posiada ogromny potencjał we wszystkich tych dziedzinach.

Problem polega na tym, że potencjał ten jest rozproszony.

Nie istnieje jedna instytucja, która w sposób profesjonalny łączyłaby kapitał Polonii z polską gospodarką.

Co więcej, zanim zaczniemy mówić o wielkich inwestycjach, musimy zauważyć problem jeszcze bardziej podstawowy: Polacy mieszkający za granicą coraz częściej doświadczają cyfrowego wykluczenia z polskiego systemu usług finansowych i publicznych.

Dlatego przyszłość relacji gospodarczych Polski z Polonią powinna opierać się na dwóch równoległych zadaniach:

Po pierwsze — przyciągnąć kapitał Polonii do Polski.
Po drugie — zapewnić Polonii pełny cyfrowy dostęp do Polski.

Oba cele mógłby połączyć jeden projekt.

Bank Polonii w Warszawie

Nie „bank dla Polonii”, ale „Bank Polonii”. Różnica między tymi określeniami jest fundamentalna. Bank dla Polonii byłby kolejną instytucją, która oferuje Polakom za granicą określone produkty. Bank Polonii powinien być czymś więcej.

Powinien być instytucją, w której Polonia uczestniczy jako:

  • właściciel,
  • akcjonariusz,
  • inwestor,
  • klient,
  • partner biznesowy,
  • współtwórca strategii.

Nie chodzi więc o kolejny bank, w którym można otworzyć rachunek w dolarach.

Chodzi o stworzenie finansowego centrum światowej Polonii.

Instytucji z siedzibą w Warszawie, ale działającej globalnie.

Warszawa mogłaby stać się miejscem, w którym spotykają się:

  • kapitał z Chicago,
  • finanse z Nowego Jorku,
  • przedsiębiorczość z Teksasu,
  • technologie z Kalifornii,
  • biznes z Toronto,
  • doświadczenie Polonii europejskiej,
  • innowacje z Krakowa,
  • przemysł ze Śląska,
  • gospodarka morska z Gdańska.

Bank Polonii nie byłby więc bankiem lokalnym.

Byłby instytucją globalnego narodu polskiego.

Polonia ma kapitał. Polska potrzebuje mechanizmu

Jednym z największych błędów polskiej polityki wobec Polonii jest przekonanie, że wystarczy patriotyczny apel, aby uruchomić kapitał.

Nie wystarczy.

Amerykański przedsiębiorca polskiego pochodzenia nie zainwestuje kilku milionów dolarów w Polsce tylko dlatego, że jego dziadek pochodził z Polski.

Może natomiast zainwestować, jeżeli zobaczy:

  • atrakcyjny projekt,
  • profesjonalne zarządzanie,
  • przejrzyste zasady,
  • wiarygodnych partnerów,
  • odpowiednią stopę zwrotu,
  • bezpieczeństwo prawne,
  • możliwość kontroli inwestycji,
  • możliwość wyjścia z inwestycji.

Patriotyzm może być dodatkową przewagą.

Ale nie zastąpi ekonomii.

Dlatego podstawowa zasada powinna brzmieć:

Nie pytajmy Polonii, ile może dać Polsce. Stwórzmy warunki, w których Polonia będzie chciała zarabiać razem z Polską.

To nie jest odejście od patriotyzmu.

To jest jego unowocześnienie.

Pierwszy filar: bankowość bez granic

Bank Polonii powinien od początku zostać zaprojektowany jako instytucja digital-first i diaspora-first.

Jego klient nie mieszka wyłącznie w Warszawie.

Mieszka również w:

  • Chicago,
  • Milwaukee,
  • Detroit,
  • Nowym Jorku,
  • New Jersey,
  • Houston,
  • Dallas,
  • Los Angeles,
  • Toronto,
  • Londynie,
  • Dublinie,
  • Sydney.

Dlatego bank musi funkcjonować inaczej niż tradycyjna instytucja, której klient może w każdej chwili wejść do oddziału.

Podstawowe usługi powinny obejmować:

  • rachunki wielowalutowe,
  • rachunki w dolarach i innych głównych walutach,
  • łatwe przelewy między Polską a USA,
  • cyfrową obsługę klientów mieszkających za granicą,
  • finansowanie inwestycji w Polsce,
  • kredyty dla przedsiębiorców,
  • obsługę nieruchomości,
  • obsługę majątków i spraw spadkowych,
  • produkty oszczędnościowe i inwestycyjne,
  • profesjonalną obsługę w języku polskim i angielskim.

Ale prawdziwie przełomowa byłaby jego druga funkcja.

Bank jako odpowiedź na cyfrowe wykluczenie Polonii

Dzisiaj wielu Polaków mieszkających w Stanach Zjednoczonych doświadcza problemu, który można nazwać cyfrowym wykluczeniem Polonii.

Człowiek może być polskim obywatelem.

Może posiadać polski paszport.

Może mieć konto w polskim banku.

Może posiadać mieszkanie, ziemię lub inne aktywa w Polsce.

A mimo to może mieć realne trudności z dostępem do części usług cyfrowych.

Najczęściej zgłaszane problemy dotyczą:

  • kodów autoryzacyjnych wysyłanych SMS-em,
  • trudności z odbieraniem wiadomości na zagraniczne numery telefonów,
  • wymogu posiadania polskiego numeru telefonu,
  • ograniczeń w korzystaniu z bankowości elektronicznej,
  • problemów z cyfrową identyfikacją,
  • konieczności osobistego stawiennictwa w Polsce,
  • trudności z podpisywaniem dokumentów na odległość,
  • ograniczonej dostępności niektórych usług publicznych dla osób mieszkających poza krajem.

W rezultacie powstaje absurdalna sytuacja.

Polak mieszkający kilka tysięcy kilometrów od Warszawy może formalnie należeć do polskiej wspólnoty państwowej, a jednocześnie być cyfrowo wyłączony z części jej systemu.

To nie jest tylko problem techniczny.

To problem gospodarczy.

Jeżeli inwestor z Chicago nie może bez przeszkód zarządzać swoim rachunkiem, potwierdzić transakcji, podpisać dokumentu lub skorzystać z usług finansowych na odległość, jego zainteresowanie inwestowaniem w Polsce będzie naturalnie maleć.

Powstaje prosty łańcuch:

Cyfrowe wykluczenie → utrudniony dostęp do usług → trudności inwestycyjne → utracony kapitał dla Polski.

Dlatego walka z cyfrowym wykluczeniem Polonii powinna stać się elementem polskiej polityki gospodarczej i polityki wobec diaspory.

SMS nie może być granicą Polski

Jednym z najbardziej symbolicznych problemów jest uzależnienie dostępu do niektórych usług od wiadomości SMS wysyłanych na określony numer telefonu.

Dla osoby mieszkającej w Polsce jest to rozwiązanie niemal niewidoczne.

Dla Polaka mieszkającego w USA może stać się barierą.

Wiadomości mogą być opóźniane, filtrowane lub blokowane przez systemy operatorów i mechanizmy bezpieczeństwa. W niektórych przypadkach problemem może być również konfiguracja numeru, roaming albo polityka konkretnego usługodawcy.

Nie można jednak budować relacji państwa z diasporą na założeniu, że obywatel musi posiadać polski numer telefonu, aby skutecznie korzystać z usług cyfrowych.

Polska potrzebuje alternatywnych metod bezpiecznego uwierzytelniania:

  • potwierdzania transakcji w aplikacji,
  • kluczy bezpieczeństwa,
  • silnego uwierzytelniania wieloskładnikowego,
  • rozwiązań biometrycznych, tam, gdzie są właściwe i zgodne z prawem,
  • innych bezpiecznych metod niezależnych od lokalnego numeru telefonu.

Podstawowa zasada powinna być prosta:

Dostęp do cyfrowej Polski nie może kończyć się na granicy polskiej sieci telefonicznej.

Bank Polonii mógłby stać się pionierem szerszego programu, który można roboczo nazwać:

Digital Poland Without Borders. Polska cyfrowa bez granic

Jego celem byłoby zapewnienie Polakom mieszkającym za granicą możliwie pełnego i bezpiecznego dostępu do polskich usług cyfrowych.

Program powinien obejmować:

Bankowość

Pełny dostęp niezależnie od kraju zamieszkania.

E-administrację

Rozwój mechanizmów pozwalających obywatelom za granicą bezpiecznie załatwiać sprawy na odległość. Przede wszystkim dotyczy to uzyskiwania polskich dokumentów bez konieczności osobistego stawiania się w Konsulacie lub danym urzędzie w Polsce.

Usługi konsularne

Większą liczbę procedur możliwych do rozpoczęcia i częściowo realizowanych cyfrowo. (aby uzyskać nowy paszport, trzeba osobiście stawić się w urzędzie, aby tam pozostawić odciski palców. Powód- trzeba to robić każdorazowo, bo nie istnieje żadna cyfrowa baza danych.)

Inwestycje

Możliwość zdalnego uczestnictwa w zweryfikowanych projektach inwestycyjnych.

Zarządzanie majątkiem

Łatwiejszy dostęp do usług związanych z nieruchomościami, spadkami i aktywami w Polsce.

Tożsamość cyfrową

Rozwiązania, które uwzględniają fakt, że miliony polskich obywateli mieszkają poza krajem.

Cyfrowa Polska powinna być dostępna dla każdego polskiego obywatela — niezależnie od tego, czy mieszka w Warszawie, Chicago czy Sydney.

Drugi filar: Bank Inwestycyjny Polonii

Najważniejszym zadaniem Banku Polonii nie byłaby jednak wyłącznie obsługa rachunków.

Bank powinien stać się platformą, przez którą kapitał Polonii może trafiać do realnej gospodarki.

Mógłby powstać cały ekosystem inwestycyjny.

Polonia Venture Capital

Fundusz inwestujący w:

  • sztuczną inteligencję,
  • cyberbezpieczeństwo,
  • biotechnologię,
  • technologie kosmiczne,
  • zaawansowaną produkcję,
  • technologie dual-use.

Polonia Growth Fund

Kapitał dla istniejących polskich przedsiębiorstw, które chcą szybciej się rozwijać.

Polonia Infrastructure Fund

Inwestycje w:

  • energetykę,
  • logistykę,
  • infrastrukturę,
  • bezpieczeństwo energetyczne,
  • odporność infrastruktury krytycznej.

Polonia Real Estate Fund

Profesjonalne inwestowanie w polskie nieruchomości bez konieczności samodzielnego zarządzania nimi przez inwestora mieszkającego za granicą.

Polish-American Expansion Fund

Fundusz wspierający polskie firmy wchodzące na rynek Stanów Zjednoczonych.

To właśnie tutaj Bank Polonii mógłby odegrać szczególną rolę.

Polski pomysł, polonijny kapitał, amerykański rynek

Wyobraźmy sobie polską firmę technologiczną.

Ma świetny produkt.

Ma inżynierów.

Ma potencjał.

Ale brakuje jej kapitału i doświadczenia w wejściu na rynek USA.

Przez Bank Polonii firma może spotkać polonijnego inwestora.

Inwestor wnosi kapitał.

Polonijny przedsiębiorca pomaga firmie wejść na rynek amerykański.

Bank organizuje finansowanie.

Partnerzy w USA otwierają drzwi do klientów.

Firma rozwija produkcję w Polsce.

Rośnie eksport.

Powstają miejsca pracy.

Inwestor osiąga zysk.

Polska gospodarka się wzmacnia.

Schemat jest prosty:

Polski pomysł + polonijny kapitał + amerykański rynek = wspólny sukces.

Tak powinna wyglądać nowoczesna relacja gospodarcza Polski z Polonią.

Bank jako instytucja zaufania

Największą przeszkodą w sprowadzaniu kapitału Polonii do Polski nie jest prawdopodobnie brak pieniędzy.

Jedną z najważniejszych przeszkód jest brak zaufania.

Inwestor mieszkający w USA nie zawsze zna polski rynek.

Nie zna ludzi.

Nie zna lokalnych realiów.

Nie wie, które projekty są wiarygodne.

Bank Polonii powinien więc stworzyć system profesjonalnej weryfikacji projektów.

Roboczo można go nazwać:

Polonia Verified Investment

Każdy projekt dopuszczony do platformy inwestycyjnej powinien przejść:

  • analizę finansową,
  • analizę prawną,
  • due diligence,
  • ocenę ryzyka,
  • weryfikację zarządzających,
  • analizę modelu biznesowego,
  • kontrolę źródeł finansowania.

Bank nie powinien gwarantować inwestorowi zysku.

Ale powinien gwarantować, że:

projekt został profesjonalnie sprawdzony, a inwestor otrzymał pełną informację o ryzyku.

To byłaby jedna z najważniejszych wartości takiej instytucji.

Matching funds: Polska inwestuje razem z Polonią

Kolejnym instrumentem powinien być mechanizm współinwestowania.

Załóżmy, że grupa inwestorów polonijnych jest gotowa zainwestować 10 milionów dolarów w fundusz wspierający polskie technologie.

Polskie instytucje rozwoju mogłyby — na zasadach rynkowych i po spełnieniu określonych kryteriów — dołączyć dodatkowy kapitał.

Wtedy Polonia nie słyszy:

„Polska potrzebuje waszych pieniędzy”.

Słyszy:

Polska jest gotowa inwestować razem z wami”.

To zasadnicza różnica.

Bank Polonii mógłby być organizatorem i pośrednikiem takich przedsięwzięć, współpracując z istniejącymi instytucjami rozwoju i prywatnymi partnerami finansowymi.

Polonia Investment Clubs

Nie każdy polonijny przedsiębiorca musi inwestować miliony.

Dlatego warto tworzyć regionalne kluby inwestycyjne:

  • Chicago Polonia Investment Club,
  • New York Polonia Investment Club,
  • Michigan Polonia Investment Club,
  • Floryda Polonia Investment Club,
  • Texas Polonia Investment Club,
  • California Polonia Investment Club.

Sto osób inwestujących po 100 tysięcy dolarów tworzy kapitał w wysokości 10 milionów dolarów.

Dziesięć takich grup daje już 100 milionów dolarów.

Oczywiście konkretna struktura prawna, sposób pozyskiwania inwestorów i oferowania instrumentów finansowych musiałyby być zgodne z przepisami obowiązującymi zarówno w Polsce, jak i w Stanach Zjednoczonych.

Ale sama zasada jest prosta:

Rozproszony kapitał można zamienić w zorganizowaną siłę inwestycyjną.

Warszawa — finansowa stolica światowej Polonii

Dlaczego właśnie Warszawa?

Ponieważ Polska powinna przestać być dla Polonii wyłącznie krajem historycznych korzeni.

Powinna stać się również centrum organizacyjnym globalnej wspólnoty polskiej.

Warszawa może być miejscem spotkania światowego kapitału polskiego.

Nie oznacza to, że wszystkie pieniądze mają fizycznie przepływać przez Warszawę.

Oznacza to, że w Warszawie może powstać instytucjonalne centrum:

  • finansów,
  • inwestycji,
  • obsługi przedsiębiorców,
  • zarządzania projektami,
  • kontaktów między Polską a diasporą.

Można stworzyć korytarze kapitałowe:

Warsaw–Chicago Capital Bridge

Warsaw–New York Capital Bridge

Warsaw–Texas Capital Bridge

Warsaw–California Capital Bridge

Każdy z nich mógłby rozwijać inne specjalizacje.

Teksas — energetyka i przemysł.

Kalifornia — technologie, AI i venture capital.

Nowy Jork — finanse i rynek kapitałowy.

Chicago — biznes polonijny, handel i przemysł.

Warszawa — centrum koordynujące polski ekosystem.

Nie trzeba zaczynać od pełnoprawnego banku

Pomysł Banku Polonii jest ambitny.

I właśnie dlatego powinien być realizowany etapami.

Utworzenie banku jest działalnością regulowaną i wymaga spełnienia rygorystycznych wymogów dotyczących m.in. kapitału, właścicieli, zarządzania, organizacji oraz uzyskania odpowiednich zezwoleń nadzorczych.

Dlatego pierwszy etap nie musi oznaczać natychmiastowego zakładania banku.

Etap I — Polonia Capital Initiative

Grupa założycielska przygotowuje profesjonalne studium wykonalności.

Należy ustalić:

  • potencjalny kapitał,
  • grupę inwestorów,
  • potrzeby Polonii,
  • model biznesowy,
  • możliwości współpracy z istniejącymi instytucjami,
  • wymogi regulacyjne w Polsce i USA.

Etap II — Polonia Investment House

Powstaje platforma inwestycyjna i doradcza.

Jej zadaniem jest:

  • budowanie sieci inwestorów,
  • identyfikowanie projektów,
  • organizowanie klubów inwestycyjnych,
  • współpraca z bankami,
  • tworzenie funduszy.

Etap III — Polonia Financial Group

Rozwijają się kolejne segmenty:

  • zarządzanie aktywami,
  • fundusze inwestycyjne,
  • finansowanie ekspansji,
  • doradztwo gospodarcze,
  • platforma cyfrowa.

Etap IV — Bank Polonii

Dopiero po zgromadzeniu odpowiedniego kapitału, zespołu, klientów i doświadczenia można przejść do utworzenia pełnoprawnej instytucji bankowej.

To byłaby droga od idei do trwałej instytucji.

Bank Polonii jako element polskiej racji stanu

Polska w XXI wieku nie może myśleć o swoim narodzie wyłącznie w granicach państwa.

Miliony ludzi polskiego pochodzenia żyją poza Polską.

Wśród nich są przedsiębiorcy, naukowcy, inwestorzy i ludzie posiadający ogromne doświadczenie w funkcjonowaniu na najważniejszych rynkach świata.

Największym błędem byłoby oczekiwanie, że ich potencjał uruchomi się sam.

Potrzebne są instytucje.

Bank Polonii mógłby stać się jedną z nich.

Ale równie ważne jest rozwiązanie problemu cyfrowego wykluczenia.

Nie można mówić Polonii:

„Inwestujcie w Polskę”,

jeżeli równocześnie Polak mieszkający w USA ma trudności z podstawowym dostępem do polskich usług cyfrowych.

Najpierw trzeba otworzyć Polskę cyfrowo.

Potem otworzyć ją inwestycyjnie.

A następnie połączyć oba procesy.

Nowa umowa między Polską a Polonią

Przyszłość relacji Polski z Polonią powinna opierać się na nowej zasadzie.

Nie:

Pomóżcie Polsce”.

Ale:

Zbudujmy razem wspólny sukces”.

Polonia nie powinna być traktowana jak fundusz awaryjny.

Nie powinna być jedynie sponsorem polskich uroczystości.

Nie powinna być wyłącznie depozytariuszem historii.

Powinna stać się strategicznym partnerem gospodarczym Polski.

Bank Polonii w Warszawie mógłby być symbolem tej zmiany.

Instytucją, która jednocześnie:

  • likwiduje cyfrowe bariery,
  • obsługuje Polaków mieszkających za granicą,
  • buduje zaufanie,
  • organizuje rozproszony kapitał,
  • finansuje inwestycje,
  • pomaga polskim firmom wejść na rynek USA.

Właśnie dlatego pytanie nie powinno dziś brzmieć:

Ile pieniędzy Polonia może dać Polsce?

Powinniśmy zapytać:

Dlaczego Polska nie stworzyła dotąd systemu, który pozwoliłby Polonii bezpiecznie korzystać z cyfrowej Polski, inwestować w polską gospodarkę i zarabiać na wspólnym sukcesie?

Być może odpowiedzią powinien być projekt większy niż kolejna konferencja.

Bank Polonii w Warszawie.

Bank, który nie tylko przyjmowałby pieniądze.

Ale łączyłby Polaków rozsianych po świecie z gospodarczą przyszłością Polski.

Bo cyfrowa i finansowa Polska nie powinna kończyć się na granicach państwa.

Powinna sięgać tam, gdzie mieszkają Polacy.

Źródło: DoRzeczy.pl
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...