"Absurdalny argument". Zandberg krytykuje Nawrockiego po wecie
Prezydent Karol Nawrocki poinformował w piątek, że zawetował nowelizację ustawy o przeprowadzeniu pilotażu bezpłatnego, państwowego eDziennika.
Weto Nawrockiego dotyczące państwowego eDziennika
Karol Nawrocki ocenił, że "sama idea wprowadzania cyfrowych rozwiązań w postaci eDziennika jest słuszna i powinna być realizowana", jednak niezrozumiały jest sposób podejścia resortu edukacji do realizacji wdrożenia tych rozwiązań.
Zdaniem prezydenta istnieją trzy problemy wynikające z ustawy. Po pierwsze – bezpieczeństwo dzieci. Karol Nawrocki tłumaczył, że ustawa przewiduje stworzenie centralnego systemu, zawierającego wrażliwe dane uczniów: numery PESEL, zdjęcia, oceny, frekwencja, a także informacje o specjalnych potrzebach edukacyjnych.
– Jeżeli tworzymy tak ogromną bazę danych, jej bezpieczeństwo musi być absolutnym priorytetem. Tymczasem ustawa nie daje wystarczających gwarancji dotyczących zabezpieczenia tych informacji i dostępu do nich. Krytycznym uchybieniem jest fakt, że ustawa nie określa szczegółowych standardów dotyczących szyfrowania danych, obowiązkowych audytów bezpieczeństwa czy procedur reagowania na awarie i zagrożenia – wyjaśnił.
Prezydent zwrócił uwagę również na koszty. Ocenił, że "budowa systemu ma kosztować ponad dwieście milionów złotych, to ogromne koszty z publicznych pieniędzy".
– Nie mówię "nie" państwowemu eDziennikowi. Mówię: przygotujcie się dobrze, przygotujcie się lepiej. Warunki są proste: konsultacje z nauczycielami i ekspertami, realne zabezpieczenie danych dzieci oraz rozsądne i przejrzyste koszty – wyjaśnił.
Zandberg krytykuje weto. "Absurdalny argument"
Prezydenckie weto skrytykował Adrian Zandberg, współprzewodniczący Partii Razem.
"Absurdalny jest ten argument Karola Nawrockiego w sprawie dziennika elektronicznego, że boi się o bezpieczeństwo danych. O te same dane, dziś na serwerach prywatnych firm, już się nie boi" – napisał na platformie X.
Zdaniem posła 'więc rodzice mają dalej płacić abonament biznesom, które dostają faktyczny monopol w szkole". "Powetowane!" – podsumował Adrian Zandberg.