Miliony dolarów na prawicowe media w Europie. Decyzja Trumpa
Agencja pisze, że środki mają być częścią pakietu o wartości co najmniej 25 mln dolarów przeznaczonego na europejskie organizacje społeczeństwa obywatelskiego związane z konserwatywnymi inicjatywami.
Według źródeł 3 mln dolarów mają trafić na program zajmujący się dokumentowaniem i analizowaniem "demokratycznego regresu" w Europie, m.in. w kontekście masowej i nielegalnej migracji, niezależności mediów oraz działalności instytucji ponadnarodowych.
Kolejny milion dolarów ma zostać przeznaczony na utworzenie konsorcjum niezależnych dziennikarzy zajmujących się m.in. suwerennością państw, prawami naturalnymi i wolnością religijną.
Reuters zaznacza, że nie udało się ustalić, jakie konkretnie organizacje i media mogłyby otrzymać pieniądze. Departament Stanu USA twierdzi, że jego Biuro ds. Demokracji, Praw Człowieka i Pracy (DRL) nie finansuje partii politycznych, a celem programu jest wzmacnianie więzi transatlantyckich i promowanie wolności słowa.
Trump chce wzmocnić prawicowe media. Niepokój na zachodzie Europy
Amerykański plan już wzbudza obawy w części europejskich stolic. Francuski minister spraw zagranicznych Jean-Noel Barrot ostrzegł wcześniej, że Francja nie zaakceptuje prób zagranicznej ingerencji w procesy wyborcze.
Reuters pisze, że administracja Trumpa otwarcie wspiera europejskie ugrupowania "populistycznej i skrajnej prawicy".
Amerykański plan jest częścią szerszego pakietu grantów Departamentu Stanu o wartości blisko 180 mln dolarów. Finansowanie dotyczące Europy ma zostać sfinalizowane do końca września.
W ocenie agencji dotacje na media grożą pogłębieniem napięć między administracją Trumpa a rządami krajów europejskich, które już oskarżyły Waszyngton o ingerencję w ich politykę wewnętrzną.