Próba zamachu w Lipsku. Śledczy badają tropy prowadzące do Polski i Serbii

Dodano:
Niemiecka policja Źródło: PAP / Jan Woitas
Niemieccy śledczy badają międzynarodowe powiązania związane z dronem wyposażonym w materiały wybuchowe, który znaleziono na lotnisku Lipsk/Halle.

Według ustaleń "Der Spiegel" tropy prowadzą m.in. do Polski i Serbii. Jeden z podejrzanych ma być powiązany z podpaleniem sklepu budowlanego w Łodzi, a serbskie służby zatrzymały wcześniej osoby posiadające elementy podobnego drona i materiały wybuchowe.

Wieczorem 4 sierpnia na lotnisku Lipsk/Halle znaleziono drona z ładunkiem wybuchowym. Do eksplozji nie doszło. Maszyna znajdowała się w pobliżu kilku ukraińskich samolotów transportowych. Lotnisko jest ważnym punktem logistycznym dla dostaw pomocy wojskowej dla Ukrainy.

Według informacji "Der Spiegel", niemieckie służby sprawdzają, czy incydent w Lipsku może mieć związek z innymi sprawami prowadzonymi w Europie. Jednym z badanych tropów jest Polska.

Podejrzany powiązany ze sprawą w Łodzi

Niemieccy śledczy mieli zidentyfikować dwóch podejrzanych związanych z Rosją. Jednym z nich jest Białorusin, którego DNA zabezpieczono na miejscu zdarzenia. Według niemieckich mediów mężczyzna ma również rosyjski paszport i był wcześniej notowany w krajach bałtyckich.

Śledczy odtworzyli jego trasę wjazdu i wyjazdu z Niemiec. Mężczyzna miał przekroczyć granicę strefy Schengen, posługując się włoską wizą turystyczną wydaną pod koniec kwietnia w Mińsku.

Według "Der Spiegel" jeden z wcześniej zidentyfikowanych podejrzanych jest również łączony z podpaleniem sklepu budowlanego w Łodzi w lipcu 2024 roku. Niemieckie służby mają sprawdzać, czy mężczyzna utrzymywał kontakty z rosyjskimi służbami specjalnymi.

Drugi podejrzany miał pełnić rolę logistyka i instruktora. Pod koniec lipca przyleciał do Niemiec przez lotnisko Berlin-Brandenburg, a następnie wynajętym samochodem pojechał do Saksonii. Dwa dni przed udaremnionym atakiem miał opuścić Niemcy samolotem. Według niemieckich mediów posiada paszport łotewski oraz rosyjski.

Trop prowadzi również do Serbii

Śledczy badają także możliwy związek z wydarzeniami na granicy serbsko-węgierskiej. 11 czerwca serbskie służby zatrzymały dwóch mężczyzn, przy których znaleziono elementy zmodyfikowanego drona, nadajniki do jego sterowania oraz dwie puszki po konserwach zawierające materiały wybuchowe.

Według ustaleń "Spiegla" część zabezpieczonych elementów jest podobna do tych znalezionych przy dronie na lotnisku w Lipsku. W obu przypadkach materiał wybuchowy miał znajdować się w puszce przymocowanej do drona.

Zatrzymani — obywatel Serbii oraz osoba posiadająca obywatelstwo serbskie i rosyjskie — przebywają w areszcie. Niemieckie służby sprawdzają obecnie, czy utrzymywali kontakty z osobami podejrzanymi o przygotowanie ataku w Lipsku.

Włoski minister spraw zagranicznych Antonio Tajani zapowiedział natomiast wyjaśnienie, w jaki sposób podejrzany uzyskał wizę. Podkreślił, że dokumenty są wydawane po sprawdzeniu wymaganych warunków, o ile wobec danej osoby nie ma stosownych ostrzeżeń.

Na obecnym etapie śledztwa nie przesądzono, kto zlecił przygotowanie ataku ani czy wszystkie opisane sprawy są ze sobą bezpośrednio powiązane. Niemieckie służby sprawdzają jednak kolejne międzynarodowe tropy.

Źródło: Deutsche Welle / "Der Spiegel"
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...